stosunek do zdrady po części z naszej winy - wygadanie się i pomoc

Strona 2 / 2

juliettaxx
juliettaxx
1.94k•11 lat temu

@alex909 to będzie najtrudniejsza decyzja w życiu jak dotąd... może być tak, że będzie zmiana na lepsze, a może być tak, że potem usiądę i będę żałowała straconego czasu i nerwów. jest też drugi aspekt, on nie daje mi odejść. wiecznie się pojawia, stara się, jest prawie na każdym kroku. nie mogę się uwolnić. o tej sytuacji dowiedziałam się jakieś 1,5 msc temu. a do tego miało dojąc właśnie zimą. chciałam od razu się uwolnić, w końcu jakiś poważniejszy powód. od tego czasu dużo zmienił, dużo wyjaśnił, stara się, nie daje większych powodów do kłótni. jestem w kropce..

alex909
alex909
1.41k•11 lat temu

@juliettaxx no niby nie byłaś idealna, ale ja nie wierzę w takie poprawy po zdradach. I po za tym to między nim a tą drugą doszło do czegoś, a z tego co Ty napisałaś między Tobą, a innym facetem nie doszło do żadnego zbliżenia.
Sama musisz sobie to przemyśleć.
Ja nie wiem jak można wybaczyć zdradę no i na swoim miejscu już dawno bym sobie odpuściła.

juliettaxx
juliettaxx
1.94k•11 lat temu

@alex909 są też ludzie, który dzięki zdradzie coś zrozumieli i zbudowali coś piękniejszego. ale udaje się to nielicznym. tak jak opisałam, on chciał coś zrobić, ale w tym momencie, jak to szło dalej odrzucił ją, bo zrozumiał, że tego nie chcę. wiem, że tak było, bo by go nie broniła, sama mi się przyznała. z resztą w tym było dużo jej winy. raz do niego zadzwoniła i zaproponowała mu, aby uprawiał z nią seks, a był nadal ze mną. psychiczna.. nie poszedł, choć ja już miałam go gdzieś. czyli coś może w tym być.. ciężka decyzja przede mną. bo ja również nie byłam idealna...

alex909
alex909
1.41k•11 lat temu

Jeśli ktoś kogoś kocha to go nie zdradza - proste.

alex909
alex909
1.41k•11 lat temu

Jeżeli nie masz oparcia w swojej miłości to myślę, że nie ma to sensu. Wierze, że ludzie się zmieniają. Rozumiem, że przychodzi w zwązku taki czas kiedy oboje ludzi nie może się ze sobą dogadać, jednak po czasie dochodzą do porozumienia - wtedy można dać jeszcze jedną szansę, ale nie, kiedy w to wszystko wchodzą zdrady...
Ja zdrady nigdy bym nie wybaczyła, bo jeżeli ktoś zdradzi raz, to będzie korciło go i drugi. I myślę, że ten związek nie ma sensu. Ile można się ciągle męczyć, kłócić, godzić i tak w kółko, skoro mówisz, że trwa to już od dawna. Nie warto poświęcić ten czas komuś z kim będziesz szczęśliwa i w kim będziesz miała oparcie?

juliettaxx
juliettaxx
1.94k•11 lat temu

@AnaisRoue on już się zmienił trochę.. z perspektywy czasu patrząc ja to dostrzegam. ale nie wiem, czy wystarczająco. nie ma przerwy od uczuć, ale zaczynam myśleć poważnie nad tym, żeby się odciąć, przemyśleć, jeżeli nie uda się już wrócić i tego poskładać, bądź wrócimy i znowu nic nie wyjdzie, będę miała odpowiedź co robić..

AnaisRoue
AnaisRoue
2.04k•11 lat temu

Faceci się nie zmieniają, ogólnie ludzie, Więc jeśli dotychczas nie traktował Cię tak jak chciałaś tzn. miał przed Tobą jakieś inne priorytety np. koledzy. To nie licz na to, że teraz będzie inaczej. Faceci doceniają kobietę dopiero jak ją stracą, niestety taki stan rzeczy trwa bardzo krótko. Szybko zapominają swoje winy, to za co przepraszali, wracają do starych przyzwyczajeń. Jeśli chodzi o zdradę, to nigdy nie można być pewnym czy ktoś Cię nie zdradzi, nawet jeśli ufa się tej osobie na 100% to może Cię ona zawieść. Myślę, że powinnaś wypisać sobie plusy i minusy tej relacji. Bardzo szybko dojdziesz dzięki temu do wniosku czy ten związek przynosi Ci radość czy wręcz przeciwnie same przykrości.

Kosti
Kosti
1.2k•11 lat temu

Hmmm..
Na pewno musisz zadać sobie szereg pytań, aby być pewną czy chcesz tego związku. Musisz pamiętać, że najważniejsze jest to, aby być szczęśliwym. Wiec nie rób tego jeśli nie będziesz szczęsliwa.

juliettaxx
juliettaxx
1.94k•11 lat temu

@Kosti z tym wsparciem masz rację.. wiem, że sama często byłam okropna, nie potrafiłam okazać uczuć, wydaje mi się, że przez to, co doświadczyłam w domu. ale to mnie nie usprawiedliwia. kiedy ja zaczęłam się zmieniać on zaczął zawodzić, ważniejsi byli koledzy, kiedy go potrzebowałam to zostawałam zlana, cały czas musiałam na niego tak jakby czekać. nie potrafimy osiągnąć żadnego kompromisu. nie wiem, jak z nim rozmawiać, jak to naprawić, jaki kompromis obrać.

Kosti
Kosti
1.2k•11 lat temu

Oboje potrzebujecie dużego wspracia, w związku z doświadczeniami jakie przeżyliście. Myślę, że osoba, która sama potrzebuje wsparcia ma porblem aby okazać to wsparcie komuś innemu nawet jeśli w grę wchodzi miłość. Jednakże nie uważam aby takie związki nie miały przyszłości.

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.