mały-duży problem miłosny
Strona 2 / 3
Jeśli jestes w zwiazku z chłopakiem, który dobrze Cie traktuje i ma do Ciebie szacunek, to nie warto tego przekreslac.
Pomyśl o tym tak: gdybyś go naprawdę potrzebowała i kochała, to nie byłabyś z obecnym chłopakiem . Myślę, że ten Y o którym mówisz, jest o wiele lepszą osobą. Nie warto wspominać złych rzeczy, a zwłaszcza takiego dupka jak X. Ciesz się tym co masz, nie skupiaj się na przeszłości, tylko patrz w przód!
Jestem osobą po różnych przejściach i doskonale wiem co czujesz bo byłam w identycznej sytuacji. Może chłopak nie podniósł na mnie ręki, ale znęcał się psychicznie. Historia powtórzyła się jeszcze dwa razy. Wychodziłam z jednego toksycznego związku w drugi i za każdym razem dowiadując się, że były znalazł sobie nową dostawałam automatycznie przysłowiowego kociokwiku. Była to po prostu zazdrość. Zrywając z kimś później z reguły pamiętamy właśnie te dobre chwile z daną osobą, nie złe dlatego wydaje mi się to jest racjonalne wytłumaczenie tego co aktualnie przeżywasz i co ja przeżywałam... teraz również znalazłam miłość swojego życia i również dotknął mnie fakt, że np. mój były znalazł sobie inną, ale starałam się być na tyle rozsądna aby nie psuć tego co mam i jestem szczęśliwa Tobie również życzę tego samego
Muszę wam powiedzieć, że dziś jest już trochę lepiej. Rano jeszcze nie miałam zbyt dobrego humoru, ale po spotkaniu z chłopakiem wszystko się zmieniło i już mniej myślę o X. Niestety w sobotę wybieram się na imprezę na której on też ma być i zapewne znów wszystko wróci. Tym bardziej kiedy go zobaczę z tą dziewczyną...
Sądze że do "X" czujesz tylko sentyment, dlatego jest ci przykro że sobie kogoś znalazł Skoro z Y jesteś szczęśliwa to po co to niszczyć ?
W sumie nie wiem czy powinnam się wypowiadać, w końcu nie mam żadnego doświadczenia
Myślę podobnie jak dziewczyny-odżyły wspomnienia stąd ten ból, który zobaczysz sama szybko minie. Również czasem tak mam gdy przechodzę obok swojego byłego a on nawet zwykłego cześć nie potrafi powiedzieć. Jest to po prostu przykre. Doceń to co masz zwłaszcza,że piszesz iż go kochasz
Jeżeli masz kogoś z kim jesteś szczęśliwa to nie rezygnuj z tego i nie krzywdź chlopaka z którym jesteś. Jesteś z nim szczęśliwa, w ogole sie nie klocicie. Chciałabyś wrócić do kogoś kto Cie bije, krzyczy na Ciebie i najchętniej zamknął by Cie w domu abyś z nikim nie rozmawiała? Przejdzie Ci zobaczyssięzajmij się tym który Cie kocha i przestań myśleć o tym byłym bo to nie ma sensu
Zabolało, ponieważ wróciły właśnie wspomnienia związane z byłą miłością. Uważam, że to normalne, ale pomyśl... Poprzedni związek był wręcz toksyczny. Chorobliwie zazdrosny chłopak, nawet o rodzinę, który uderzył własną dziewczyną... Myślę, że jak raz wyciągnął do Ciebie łapy, nie zawaha się zrobić tego po raz drugi...
Napisałaś, że obecnie jesteś w szczęśliwym związku, kochasz obecnego chłopaka. Więc nie zmieniaj tego. Facet, który bije kobietę, nie jest jej wart.
Prawdziwe przyjaciółki zazwyczaj wszystko mają gdzieś
Myślę, że powracanie do wspomnień jest świetne, czasem warto powspominać i nawet zapłakać. Ale czy powinno wywrzeć to jakikolwiek wpływ na Twój obecny związek? Uważam, że absolutnie nie.
Ja też mam wiele wspomnień, które czasem WRACAŁY - w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale... nie łamałam się, co było to BYŁO. Jestem tu gdzie jestem i nie chcę niczego zmieniać. Czy mając kogoś czy nie mając. Powinnaś to wziąć dobie do serducha, tak poważnie
Wydaje mi się, że bardzo prawdopodobne jest to, że ruszył Cię zwyczajnie sentyment, który posiadasz z pewnością do byłego chłopaka. Jeśli kochasz obecnego i jesteś z nim szczęśliwa.. Trwaj przy nim. Ktoś, kto podnosi rękę na kobietę nie jest jej wart, pamiętaj. Poza tym te ciągłe kłótnie.. Nie masz do czego wracać. Pozostań przy tym, co dobre i nie pozwól na to, by cokolwiek się zepsuło
Może powinnaś przypomnieć sobie te złe rzeczy? Bo jeśli cię uderzył, kłóciliście się cały czas i nie widzieliście sensu bycia razem to chyba nie warto do tego wracać...
Mi się wydaje że to chwilowe. Ale można cię zrozumieć że czujesz zazdrość, w końcu byłaś z nim i zawsze będzie częścią twojego życia
Nie łam się i głowa do góry!
Sprawy sercowe są trudne, ale zawsze jakoś się rozwiązują
rozpacz i płacz przejdzie. jeśli były Cię kiedyś uderzył, zapewne zrobiłby to ponownie.. a awantury by się nie skończyły. doceń obecnego faceta i zobacz jak Ci jest z nim, jaką daje Ci swobodę i jak o Ciebie dba, a jak zachowywał się tamten
Spędziłaś z nim trochę czasu ze swojego życia, więc tak naprawdę to nic dziwnego, że w informacja o jego nowym związku Cię zabolała. Najgorsze co możesz teraz zrobić to "wkręcać" sobie, że coś do niego czujesz... Bo moim zdaniem ta chwilowa zazdrość, to nie uczucie. Wypisz sobie jego wady, naprawdę chciałabyś powtórzyć to, co miałaś? Jesteś teraz w dobrym związku, w którym panuje szczerość, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie. I naprawdę dla tego chwilowego "załamania", chwili wątpliwości podważysz to, co masz teraz i wrócisz to tych wszystkich nieprzyjemnych rzeczy, które miałaś...?
Walcz o siebie i swoje szczęście! A nie o ból, łzy, zazdrość i kontrole. Głowa do góry i przestań słuchać smutnych piosenek! To dołuje jeszcze bardziej. Wiosna idzie, idź na randkę ze swoim chłopakiem i pomyśl i doceń te wszystkie rzeczy, za które go kochasz
trzymam kciuki, będzie dobrze
Dziewczyny mają rację. Odpuść sobie, nie warto. Moim zdaniem ten chłopak na Ciebie nie zasługuje. To uczucie minie już jutro lub za kilka dni, zobaczysz. Nie niszcz związku z Y skoro jesteś szczęśliwa i go kochasz.
Moje motto to "rób wszystko by być szczęśliwa", choć wiem, że czasem ciężko to zrobić, kiedy w głowie milion mysli. To normalne, że wspomnienia wracają. Ja z moim facetem jestem 2 lata i równiez jest zazdrośnikiem. Jednak od czasu kiedy rozstawaliśmy się z tego powodu i prowadziliśmy zacięte walki trochę przystopował. I mimo że go kocham, nieraz wracałam myślami do przeszłości. To normalne, szczególnie u kobiet. Ze swoim X z pewnością wiele przeżylaś, jednak nie pozwól by ktoś Cię poniżał. Nie wybacza się takiego czegoś. Jesteś szczęśliwa z Z i nie zepsuj tego. Sentymentalność ma swoje plusy i minusy.... Ale nie pozwól by ktos kto Cię nie szanował zniszczył to.
Powodzenia!
To, że to był toksyczny związek doskonale wiem. Nawet rodzice nie raz mi to mówili. Po prostu to była moja pierwsza miłość i ciężko mi go zapomnieć. Jestem w szoku, że po tak długim czasie zaczęłam odczuwać jego brak. Ułożyłam sobie życie aż nagle siostra mówi - X kogoś ma. Zabolało jak diabli... Boję się, że to uczucie nie minie
Moim zdaniem ten płacz i ogólnie cała rozpacz jest chwilowa. Z obecnym facetem nie kłócisz się prawie wgl, a z poprzednim kłóciłaś się cały czas do tego doszło do rękoczynu. Poprzedni twój związek nie był zdrowy i wykończyłabyś się. Masz chłopaka już około rok może to niedługo, ale czy warto niszczyć związek dla kogoś z kim związek był naprawdę nie zdrowy? Bo człowiek w takim związku naprawdę jest w stanie wykończyć się. Moim zdaniem nie powinnaś skupiać się na przeszłości tylko pielęgnować aktualną miłość.