Po jakim czasie brać ślub?

Strona 3 / 3

bow90
bow90
5.51k•7 lat temu

Ja już z doświadczenia wiem znaczy od strony koleżanek, że ''parcie'' na ślub kończy się rozwodem prędzej czy później. Znam 4 pary, które są po rozwodach i są to koleżanki z mojego bliskiego otoczenia i to właśnie one nalegały na ślub. Grunt to się dopasować i poznać od A do Z. No właśnie np zamieszkać razem. Chyba nie ma nic gorszego dla faceta jak taki spieszny ślub. Do tej decyzji trzeba dojrzeć we dwoje. Ja jestem ze swoim chłopakiem 10 lat i czy oświadczy się mi za 5, 10 lat czy w ogóle to nie przeraża mnie to. Szczerze ? Ślub mi nawet przez myśl nie przechodzi. Dla wielu osób jest to szok ale ja jestem szczęśliwa właśnie w takim związku .

Dlatego ja uważam, że nie ma co się śpieszyć, niech chłopak dojrzeje do tej decyzji będzie pewny. Ja bym czekała cierpliwie .

aporanek
aporanek
7.83k•7 lat temu

Ja jestem z moim chłopakiem 10 miesięcy i na chwilę obecną nie wyobrażam sobie brać ślubu w ciągu 2-3 lat. Chcę kiedyś wziąć go, ale kiedyś a nie już teraz. Poza tym chciałabym z nim zamieszkać przed ślubem i poznać jego nawyki. "Mieszkaliśmy" dwa tygodnie razem, bo nadarzyła się akurat okazja i strasznie dużo rzeczy mnie zaczęło irytować, całkiem inne funkcjonowanie to jest. Dodatkowo nie potrafiłabym brać kogoś tak na całe życie znając go głównie z tej sielankowej strony, przed taką poważną decyzją warto też przetrwać jakiś kryzys/kłótnię, bo później po pierwszej awanturze ludzie się rozstają, bo tak wygodniej, bo było idealnie a on/ona się zmienił/a. Takie jest moje zdanie w tym temacie.

monikove
monikove
4.03k•7 lat temu

Powiem tak znam takie pary,które spieszyły się do ślubu i na dobre,to im nie wyszło.Szybki ślub i szybki rozwód.Co prawda,to sprawa indywidualna,ale tak sobie myślę,że nie ma co się spieszyć.Lepiej dać sobie czas na lepsze poznanie siebie i jakieś przeżycia.I mówię,to całkiem poważnie.Widzę jak moi znajomi,koleżanki z klasy chcieli ślub,bo się tak kochają i są tak pewni,a po roku już byli po rozwodzie.Wydaję mi się,że w każdym związku jest taki super stan,kiedy chcesz coś już.Natomiast ja osobiście wolę poczekać,bo jestem tego zdania co ma wisieć nie utonie.Jest jeszcze kwestia faceta.Wydaję mi się,że on też powinien tego chcieć.Miałam koleżankę,która miała parcie na ślub i dziecko,a facet nie był gotowy i skończyło się tak,że uciekł.Nie mówię tego,żeby Cię zniechęcić,czy coś,ale wydaję mi się,że jesteście na pierwszym etapie związku,gdzie są motyle w brzuchu i tak dalej.Dlatego ja osobiście dałabym sobie czas na rozwinięcie,bo ten pył się skończy i możecie się rozczarować.

smiling95
smiling95
910•7 lat temu
Mariolowa • 7 lat temu
Według mnie jest to sprawa indywidualna. My byliśmy pewni siebie od razu, zaraz po Poznaniu i już wtedy mogliśmy brać ślub, gdyby nie nasz młody wiek i fakt, że chodziliśmy do szkoły. Maz oświadczył mi się rok po pierwszej rocznicy związku. Ślub wzięliśmy po 4,5 roku od zaręczyn (czyli 5.5 roku związku). W styczniu minęło nam 10 lat razem, a w lipcu będzie 5 lat po ślubie.

Jak pięknie to życzę kolejnych szczęśliwych lat razem

icecold
icecold
3.6k•7 lat temu

Wydaje mi się, że Kobiety myślą o tym dużo intensywniej niż faceci i że ogólnie nam bardziej zależy niż im. My zakochujemy się dosyć szybko a im potrzeba czasu i się nie spieszą. Chyba taka jest większość facetów. Co do tego kiedy brać ślub to chyba kiedy obydwoje jesteście na to gotowi i nie ma co przymuszać drugiej osoby, bo niestety takie małżeństwa kończą się szybko.

wenkka
wenkka
8.73k•7 lat temu

Nie da się wskazać dobrego momentu na ślub. DLa jednych jest to kilka miesięcy, dla innych kilka lat. Ja wyszłam za mąż po 9 latach bycia razem, ale gdy zaczęliśmy ze sobą być byłam w liceum, więc chcieliśmy skończyć studia, ustabilizować się. Mam wiele koleżanek, które były w związku od liceum kilka lat, nagle zrywali, poznały kogoś nowego i po roku był ślub, a dzisiaj są szczęśliwymi mamami maluszków. Jeśli czujesz, że to to, to nie ma problemu. Nie liczy się ilość, ale jakość. Dzisiaj trudno stwierdzić, ile związków przetrwa, nie wiem, czy praktyczne znaczenie ma to, ile było się razem przed ślubem.

Mariolowa
Mariolowa
308•7 lat temu

Według mnie jest to sprawa indywidualna. My byliśmy pewni siebie od razu, zaraz po Poznaniu i już wtedy mogliśmy brać ślub, gdyby nie nasz młody wiek i fakt, że chodziliśmy do szkoły. Maz oświadczył mi się rok po pierwszej rocznicy związku. Ślub wzięliśmy po 4,5 roku od zaręczyn (czyli 5.5 roku związku). W styczniu minęło nam 10 lat razem, a w lipcu będzie 5 lat po ślubie.

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.