Dlaczego trzeba karmić kota mokra karmą

leotheabys

Interesuje was ten temat? Może same o tym czytałyście na kocich grupach prowadzonych przez behawiorystów? Jakie karmy podajecie?

Monoo

Ja już nie mam kota, ale jak miałam Leona to on nie przepadał za mokrym jedzeniem dlatego miał dostęp cały czas do suchej karmy. Tylko zwracałam uwagę na to by pił wodę. I przez dwa i pół roku bardzo dobrze mu się u mnie żyło bez żadnych problemów zdrowotnych. Do wzbogacenia diety podawałam mu tylko pasty witaminowe i odkłaczające.

sailor

Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka.
Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys
Monoo • 1 miesiąc temu
Ja już nie mam kota, ale jak miałam Leona to on nie przepadał za mokrym jedzeniem dlatego miał dostęp cały czas do suchej karmy. Tylko zwracałam uwagę na to by pił wodę. I przez dwa i pół roku bardzo dobrze mu się u mnie żyło bez żadnych problemów zdrowotnych. Do wzbogacenia diety podawałam mu tylko pasty witaminowe i odkłaczające.

Ciężko zmierzyć, ile naprawdę wypijał. Generalnie wszystkie grupy i behawioryści zgadzają się, że nie powinno się podawać żadnej suchej, nawet weterynaryjnej.

leotheabys
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

Hej, niestety to słaby wybór. Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

Karolinnaa

Ja jak miałam kotkę to jadła mokre z Purina - Gourmet i Felix, dawałam jej też paszteciki. Suche dostała tylko na nerki jak miała piasek na nerkach.

sailor
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

Arusia

Moja kotka ma cały czas dostęp do suchej karmy i około 3 razy w tygodniu podaję jej mokrą lub jakieś przysmaki czy surowego kurczaka. Nie dość, że jest niejadkiem to jeszcze jest bardzo wybredna 😬

leotheabys
Arusia • 1 miesiąc temu
Moja kotka ma cały czas dostęp do suchej karmy i około 3 razy w tygodniu podaję jej mokrą lub jakieś przysmaki czy surowego kurczaka. Nie dość, że jest niejadkiem to jeszcze jest bardzo wybredna 😬

Moja behawiorystka powiedziała mi, a 2 innych behawiorystów potwierdziło, że koty trzeba karmić 4 mokrymi porcjami dziennie i to karmy przynajmniej jakości Animonda Carny. Koty naturalnie jadłyby często, ale mało. W domu zapewniamy im bezpieczeństwo, ale musimy też zadbać o cykl łowiecki, aby spełnić potrzeby kota. Zawsze pełna miska to rozwala.

Nurbanu19

Mój kot bardzo lubi suchą karmę i dostaję wyliczoną porcję odpowiednią do swojej wagi bo gdyby miał dostęp cały czas do niej to jadłby ją bez ograniczeń.
Nie przepada za to za karmą mokrą, nie tknie zawartości żadnej z saszetek czy tych kawałków z puszek.
Próbowałam już kilka różnych firm zarówno tych lepszych jak i gorszych jedynie co go interesuje to te „zupy” dla kota wtedy obojętnie jak firma bo i tak wypija tylko wodę, a resztę zostawia.
Mięsa normalnego też nie zje - czasem daje mu kawałek kurczaka czy innego mięsa, ale tylko się tym pobawi po czym zostawia, ale jak złapie jakąś muszkę czy ćmę w domu to zjada odrazu.
Wydaje mi się że koty pod tym względem są jak ludzie każdy ma swoje ulubione smaki i potrzeby. 🙂

leotheabys
Nurbanu19 • 1 miesiąc temu
Mój kot bardzo lubi suchą karmę i dostaję wyliczoną porcję odpowiednią do swojej wagi bo gdyby miał dostęp cały czas do niej to jadłby ją bez ograniczeń. Nie przepada za to za karmą mokrą, nie tknie zawartości żadnej z saszetek czy tych kawałków z puszek. Próbowałam już kilka różnych firm zarówno tych lepszych jak i gorszych jedynie co go interesuje to te „zupy” dla kota wtedy obojętnie jak firma bo i tak wypija tylko wodę, a resztę zostawia. Mięsa normalnego też nie zje - czasem daje mu kawałek kurczaka czy innego mięsa, ale tylko się tym pobawi po czym zostawia, ale jak złapie jakąś muszkę czy ćmę w domu to zjada odrazu. Wydaje mi się że koty pod tym względem są jak ludzie każdy ma swoje ulubione smaki i potrzeby. 🙂

Niestety smaki smakami, ale kot to obligate carnivore i nie ma w ogóle układu przystosowanego do takiej karmy z ogromną ilościa węglowodanów, a taka jest kazda sucha. Niestety.

Nurbanu19
Nurbanu19 • 1 miesiąc temu
Mój kot bardzo lubi suchą karmę i dostaję wyliczoną porcję odpowiednią do swojej wagi bo gdyby miał dostęp cały czas do niej to jadłby ją bez ograniczeń. Nie przepada za to za karmą mokrą, nie tknie zawartości żadnej z saszetek czy tych kawałków z puszek. Próbowałam już kilka różnych firm zarówno tych lepszych jak i gorszych jedynie co go interesuje to te „zupy” dla kota wtedy obojętnie jak firma bo i tak wypija tylko wodę, a resztę zostawia. Mięsa normalnego też nie zje - czasem daje mu kawałek kurczaka czy innego mięsa, ale tylko się tym pobawi po czym zostawia, ale jak złapie jakąś muszkę czy ćmę w domu to zjada odrazu. Wydaje mi się że koty pod tym względem są jak ludzie każdy ma swoje ulubione smaki i potrzeby. 🙂

leotheabys • 1 miesiąc temu
Niestety smaki smakami, ale kot to obligate carnivore i nie ma w ogóle układu przystosowanego do takiej karmy z ogromną ilościa węglowodanów, a taka jest kazda sucha. Niestety.

No niestety człowiek też nie powinien jeść większości rzeczy, a jednak je - wiadomo na jednego wpływa to tak, a na drugiego inaczej.
Gdybym zaprzestała dawania kotu suchej karmy to nie jadłby praktycznie nic bo mokrej karmy po prostu nie lubi, a przecież go nie zmuszę do jej jedzenia.
Dostaje do tego porcje zupy rano i wieczorem, ale tak jak pisałam wyżej wypija tylko wodę, a resztę zostawia.
Póki co je ją od lat i jest zdrowy i nic mu nie dolega.
Co roku chodzimy na kontrolne badania i wszytko jest w porządku - mam nadzieje, że tak zostanie.

sailor
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy.

PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

leotheabys
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

To nie jest moje zdanie, to jest nauka, wiedza od certyfikowanych behawiorystów. Take it or leave it. Cykl łowiecki to potrzeba kota od zawsze, ale dla jego własnego bezpieczeństwa zaspokajamy ją w domu w inny sposób. Tutaj o tym dlaczego:

aporanek
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

leotheabys • 1 miesiąc temu
To nie jest moje zdanie, to jest nauka, wiedza od certyfikowanych behawiorystów. Take it or leave it. Cykl łowiecki to potrzeba kota od zawsze, ale dla jego własnego bezpieczeństwa zaspokajamy ją w domu w inny sposób. Tutaj o tym dlaczego:

Idąc tym tropem to też nie wychodź z domu, bo również Ci to grozi. Dla mnie jest to całkowicie bez sensu co właśnie wstawiłaś. Każde zwierzę musi się przewietrzyć, szczególnie kot, który jest do tego nauczony.

Też mam kota, zbytnio nie przejmujemy się co za karmę mu kupujemy, skoro ją je to mu smakuje, a je zarówno mokrą jak i suchą, jak i resztki z lodówki/obiadu.

sailor
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

leotheabys • 1 miesiąc temu
To nie jest moje zdanie, to jest nauka, wiedza od certyfikowanych behawiorystów. Take it or leave it. Cykl łowiecki to potrzeba kota od zawsze, ale dla jego własnego bezpieczeństwa zaspokajamy ją w domu w inny sposób. Tutaj o tym dlaczego:

Nie przemawiają do mnie takie plakaty. Rozumiem trzymanie kotów w mieście, w domu kiedy mieszkasz na 8 piętrze. Ale nie kiedy jest to wioska albo małe miasteczko i przez drogę obok domu przejeżdża max. 10 aut dziennie. A słowa kocham, dbam=nie wypuszczam są trochę bez sensu. My kochamy, dbamy i wypuszczamy.

PS. Odnosząc się do mojego 10 letniego kociego przypadku, mój kot nigdy nie został otruty, niczym się nie zaraził, nie potrąciło go auto, nie poparzył się, nie zamarzł, nie zaginął, nikt go nie obdarł ze skóry i żyje nadal. Kilka razy jedynie wrócił po walce z innym kotem, którą - obserwowaliśmy z okna I podkreślam - to przypadek mojego kota i tylko do niego się odnoszę, choć tak naprawdę znam inne osoby które też kociaki wypuszczają.

Myślę że dalsza dyskusja jest zbędna. Miłego dnia.

leotheabys
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

leotheabys • 1 miesiąc temu
To nie jest moje zdanie, to jest nauka, wiedza od certyfikowanych behawiorystów. Take it or leave it. Cykl łowiecki to potrzeba kota od zawsze, ale dla jego własnego bezpieczeństwa zaspokajamy ją w domu w inny sposób. Tutaj o tym dlaczego:

sailor • 1 miesiąc temu
Nie przemawiają do mnie takie plakaty. Rozumiem trzymanie kotów w mieście, w domu kiedy mieszkasz na 8 piętrze. Ale nie kiedy jest to wioska albo małe miasteczko i przez drogę obok domu przejeżdża max. 10 aut dziennie. A słowa kocham, dbam=nie wypuszczam są trochę bez sensu. My kochamy, dbamy i wypuszczamy. PS. Odnosząc się do mojego 10 letniego kociego przypadku, mój kot nigdy nie został otruty, niczym się nie zaraził, nie potrąciło go auto, nie poparzył się, nie zamarzł, nie zaginął, nikt go nie obdarł ze skóry i żyje nadal. Kilka razy jedynie wrócił po walce z innym kotem, którą - obserwowaliśmy z okna ;) I podkreślam - to przypadek mojego kota i tylko do niego się odnoszę, choć tak naprawdę znam inne osoby które też kociaki wypuszczają. Myślę że dalsza dyskusja jest zbędna. Miłego dnia.

Podczas walki z innym kotem kot może zarazić się FIV i Felv, to śmiertelne choroby.

Karolinnaa
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

Też odniosłam takie wrażenie, że autorka wszędzie próbuje na siłe wcisnąć swoje zdanie.

Każdy dba o kota jak tylko mu się podoba, ważne, że kotu nie staje się żadna krzywda i jest szczęśliwy.
Ja też miałam kotkę 8 lat, która wychodziła sobie na dwór i nie było jej nawet po kilka dni i nic jej nigdy się nie stało, akurat ona nie lubiła kociego jedzenia, więc jadła to co my.
Moja ciocia miała kota 16 lat i też wychodził codziennie na dwór i dożył spokojnej starości.

leotheabys
sailor • 1 miesiąc temu
Mój kot całe życie je karmę z puszki, czasem coś skubnie z suchej, od swieta dostanie surowego kurczaka, a nawet upoluje jakieś ptaszki, jaszczurki, myszki czy inne żyjątka. Ale przeważnie od małego je mokra karmę. Mama mu kupuje zazwyczaj Basil, rzadziej Kitekat czy Whiskas. Dodam że kot ma już 10 lat i nigdy się tym zbytnio nie interesowaliśmy. 😊

leotheabys • 1 miesiąc temu
Hej, niestety to słaby wybór. :( Karma powinna mieć 70% mięsa mięśniowego. Kitkat i Whiskas mają po... 4%. Składy są oficjalnie podawane na wielu stronach i w sklepach. Dając coś o takim składzie, szkodzi się kotu.

sailor • 1 miesiąc temu
Nie neguje tego bo nigdy nie sprawdzałam. Ale być może dlatego mój kot dużo poluje i je sobie świeże, upolowane mięsko. Przy czym zapewnia sobie dużo ruchu mając już swoje kocie lata. 😉

leotheabys • 1 miesiąc temu
Nie wypuszczałabym kota na zewnątrz.

sailor • 1 miesiąc temu
Tu mi piszesz, że nie wypuszczałabyś kota na zewnątrz a post niżej wstawiasz obrazek cyklu ŁOWIECKIEGO kota. Mój kot od małego był wypuszczany na pole i nie wyobrażam sobie trzymać go w domu. Rodzice mieszkają w spokojnej okolicy. A kot od ponad 10 lat hasa sobie szczęśliwie po ogrodach, garażach itp przynosząc upolowaną mini zwierzynę do domu. Każdy kot jest inny, lubi co innego. Ja po swoim nie zauważyłam żeby cokolwiek mu dolegało. Dlatego nie zamierzamy mu zmieniać nawyków, choćby 10 behawiorystów mówiło że robimy źle - po prostu widać po kocie że jest szczęśliwy. :) PS. Czytam Twoje posty w różnych wątkach i mam wrażenie, że na siłę próbujesz wszystkich przekonać do swojego zdania.

Karolinnaa • 1 miesiąc temu
Też odniosłam takie wrażenie, że autorka wszędzie próbuje na siłe wcisnąć swoje zdanie. Każdy dba o kota jak tylko mu się podoba, ważne, że kotu nie staje się żadna krzywda i jest szczęśliwy. Ja też miałam kotkę 8 lat, która wychodziła sobie na dwór i nie było jej nawet po kilka dni i nic jej nigdy się nie stało, akurat ona nie lubiła kociego jedzenia, więc jadła to co my. Moja ciocia miała kota 16 lat i też wychodził codziennie na dwór i dożył spokojnej starości.

leotheabys • 1 miesiąc temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

dastiina • 1 miesiąc temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Dobra, nie odpowiadam na więcej komentarzy, bo na was szkoda czasu. Człowiek się dzieli WIEDZĄ od specjalistów, a panny obrażone, że ktoś PO STUDIACH Z CERTYFIKATEM każe im robić inaczej. Napiszcie kiedykolwiek w grupach O kotach merytorycznie albo Kocie porady behawioralne. Tam są wykształceni specjaliści i może oni was nawrócą. Bez odzewu.

sailor

Zgłaszam wątek do zamknięcia. Nie lubię jak ktoś mi coś KAŻE. I nie zamierzam się "nawracać".

1 2

Przepraszamy, ten temat został zamknięty.