Mamy prosiaków(świnek morskich) , ile nas jest?

terii

Cześć 🤩zauważyłam, ze sporo Clouders ma świnki morskie. Dziewczyny pochwalcie sie swoimi pupilami, opowodźcie historie dlaczego takie zwierzątko. Pogadajmy, może się czegoś dowiem, bo czytałam dużo ale co wiedza oparta na doświadczeniu to inaczej.
Prosię u mnie w domu gości od ponad roku (dopiero).

Mamy prosiaków(świnek morskich) , ile nas jest?
Karolinnaa

Ja postanowiłam wziąć świnki, bo pół roku temu musiałam uśpić swoje 13 letnia kotkę 😭 i za bardzo się przywiązuje do kotów, dlatego postanowiliśmy z mężem wziąć świnki.
Teraz mam dwie Tosie i Grazyne, ale niestety nie lubią się. Obie są z OLX i obie były zaniedbane.
Tosia to ta krótkowłosa a Grażyna ta z dłuższymi włoskami. Grażynka niestety jest trochę agresywna.

Karolinnaa Karolinnaa Karolinnaa
terii
Karolinnaa • 17 dni temu
Ja postanowiłam wziąć świnki, bo pół roku temu musiałam uśpić swoje 13 letnia kotkę 😭 i za bardzo się przywiązuje do kotów, dlatego postanowiliśmy z mężem wziąć świnki. Teraz mam dwie Tosie i Grazyne, ale niestety nie lubią się. Obie są z OLX i obie były zaniedbane. Tosia to ta krótkowłosa a Grażyna ta z dłuższymi włoskami. Grażynka niestety jest trochę agresywna.

Obie śliczne. Nasz Ferdek jest podobny do Twojej Grażyny. Ja pierwszego mialam Janusza, mial dlugie wlosy, niestety zginął smiercia tragoczną. Po jakis 4miesiacach,stwierdzilsimy ze nam brakuje zwierza. Kupilismy w zoologicznym, Filipa. Po ok 3miesiacach od pewnej pani kupilam Ferdka. Teraz juz wygląda jak świń, bo byl chudy, dziki. Ona miala ich tam ok20, niby weterynarz alebnie ma kto sie chyba nimi zajmować.
Ibtak mamy dwa chłopaki, bardzo szybko się zakumplowały.
Nie ogarniam ludzi, którzy biorą zwierzeta i sie nimi nie zajmują, nie dbają itp wczoraj widzilaam na fb, jak ktos tam mial 11 psów, strasznie zaniedbane. Po co? Masakra

Karolinnaa
Karolinnaa • 17 dni temu
Ja postanowiłam wziąć świnki, bo pół roku temu musiałam uśpić swoje 13 letnia kotkę 😭 i za bardzo się przywiązuje do kotów, dlatego postanowiliśmy z mężem wziąć świnki. Teraz mam dwie Tosie i Grazyne, ale niestety nie lubią się. Obie są z OLX i obie były zaniedbane. Tosia to ta krótkowłosa a Grażyna ta z dłuższymi włoskami. Grażynka niestety jest trochę agresywna.

terii • 17 dni temu
Obie śliczne. Nasz Ferdek jest podobny do Twojej Grażyny. Ja pierwszego mialam Janusza, mial dlugie wlosy, niestety zginął smiercia tragoczną. Po jakis 4miesiacach,stwierdzilsimy ze nam brakuje zwierza. Kupilismy w zoologicznym, Filipa. Po ok 3miesiacach od pewnej pani kupilam Ferdka. Teraz juz wygląda jak świń, bo byl chudy, dziki. Ona miala ich tam ok20, niby weterynarz alebnie ma kto sie chyba nimi zajmować. Ibtak mamy dwa chłopaki, bardzo szybko się zakumplowały. Nie ogarniam ludzi, którzy biorą zwierzeta i sie nimi nie zajmują, nie dbają itp wczoraj widzilaam na fb, jak ktos tam mial 11 psów, strasznie zaniedbane. Po co? Masakra

No niestety, wlasnie wiele jest tych pseudohodowli 😐

Pokaż swoich dwóch przystojniakow 😁

terii
Karolinnaa • 17 dni temu
Ja postanowiłam wziąć świnki, bo pół roku temu musiałam uśpić swoje 13 letnia kotkę 😭 i za bardzo się przywiązuje do kotów, dlatego postanowiliśmy z mężem wziąć świnki. Teraz mam dwie Tosie i Grazyne, ale niestety nie lubią się. Obie są z OLX i obie były zaniedbane. Tosia to ta krótkowłosa a Grażyna ta z dłuższymi włoskami. Grażynka niestety jest trochę agresywna.

terii • 17 dni temu
Obie śliczne. Nasz Ferdek jest podobny do Twojej Grażyny. Ja pierwszego mialam Janusza, mial dlugie wlosy, niestety zginął smiercia tragoczną. Po jakis 4miesiacach,stwierdzilsimy ze nam brakuje zwierza. Kupilismy w zoologicznym, Filipa. Po ok 3miesiacach od pewnej pani kupilam Ferdka. Teraz juz wygląda jak świń, bo byl chudy, dziki. Ona miala ich tam ok20, niby weterynarz alebnie ma kto sie chyba nimi zajmować. Ibtak mamy dwa chłopaki, bardzo szybko się zakumplowały. Nie ogarniam ludzi, którzy biorą zwierzeta i sie nimi nie zajmują, nie dbają itp wczoraj widzilaam na fb, jak ktos tam mial 11 psów, strasznie zaniedbane. Po co? Masakra

Karolinnaa • 17 dni temu
No niestety, wlasnie wiele jest tych pseudohodowli 😐 Pokaż swoich dwóch przystojniakow 😁

Muszę e im fotke zrobić, bo poorzednie gdzieś znikły🙈
Ferdek sie nauczył, ze jak coś s szeleści albo słyszy otwaraną lodówkę to umiera z głodu 😂 kwiczy jak szalony.
Świnki to chyba jeden wielki żołądek 🤭

Karolinnaa

Moje tak piszcza jak słyszą drzwi do łazienki albo mój głos to wtedy cały blok je słyszy. Jak nie było Grazynki to Tosia wcale nie piszczala, ale się nauczyła i teraz obie w pisk 😁

Viseerz

Ja miałam świnkę morską odkąd byłam dzieckiem i niestety odeszła od nas już jakiś czas temu. Ogólnie żyła u nas jakieś dziesięć lat, akceptowała wszystko i świetnie dogadywała się z moim królikiem oraz później z kotem. Jeżeli miałabym się zdecydować po raz drugi na takie zwierzątko, to bardzo chętnie. Nigdy nam nic nie zniszczyła, może tylko delikatnie pogryzła tapetę od dołu.

sailor

Ja kiedyś miałam 2 świnki, 2 braci. Ale jak to samce, walczyły o dominację i musieliśmy je trzymać osobno. Świnki trafiły do nas przez przypadek, znajomy miał do oddania więc je więc je wzięliśmy. Z czasem były dobrze wytresowane. Reagowaly pieskiem na dźwięk otwierane lodówki. A w lecie biegaly same po ogródku i skubaly trawę. Zdechly ze starości.

Brill

Jakie słodziaki 😍. Ja miałam swinke morską ale zjadła ten owoc z jemioly i zdechła 😔 później miałam dwie jedna po drugiej ale były ze złej hodowli i były chore i po nie spełnia roku również się z nimi pożegnałam. 😔

dastiina

Śliczności

Ewelaaxd

Oo piękne są 😍 kochane futrzaki 😊

domkapodomka

Temat dla mnie 💟 jestem Matką Polką Gryzoniową. W tym momencie mamy 5 świnek morskich, 2 szynszyle, 2 koszatniczki, a miesiąc temu w domu pojawiły się dwa myszoskoczki 🙈😱
Pierwszym prosiakiem, jaki zawitał do nas do domu był Cezary, to chyba było w 2016. Długowłosa, leniwa świnia 😂 Czarek miał swoją klatkę, mieszkał u mojeho chłopaka i hego rodziców. W tym czasie moi teściowie musieli pożegnać Pchełę, kotkęz którą mój K za dzieciaka przyniósł do domu, bo błąkała się wygłodzona po polach. Całą miłość teściowie przelali na Czarka, robiąc z niego najbardziej rozpieszczoną świnię świata 🤭 któregoś razu bawiąc się z Czarkiem (czyli on leżał i domagał się pieszczot) puściłam na youtube odgłosy innych świnek, a Czarek dostał jobla. Wtedy K postanowił kupić drugą świnkę. Tym sposobem powitaliśmy Ignacego. Teściowie najpierw trochę kwękali, że jak druga świnka, podwójne obowiązki... nie wiedzieliśmy na co się szykujemy, byliśmy mega nieświadomi. Musieliśmy zorgabizować Ignasiowi drugi domek, bo w jednej klatce prawie się pozabijali (wtedy nie mieliśmypojęcia o oswajaniu prosiaków na netralnym gruncie, itp.). W ten sposób Czarek został oddelegowany na legowisko do pokoju teściów, a Ignacy przejął po nim klatkę. Od tamtego moemntu, 3 lata temu, Czarek nigdy więcej nie wrócił "za kraty". Powoli oswajał się z Ignasiem, pokazywał, że to on jest panem tego domu. Były dni, że rzucali się na siebie z zębami, były takie, kiedy byli sobą tak zauroczeni, że nie odstępowali od siebie na krok, kiedy IgnAŚ przeszedł operacje, Czarek ciągle przy nim leżał, przynosił mu w pysku świeże warzywa, wtedy też dowiedziałam się, że kiedy jedna świnka chce drugiej okazać czułość liże ją po uszach. Ignaś miał swoje całe zaślinione, a kiedy zabieraliśmy od niego Czarka, żeby mógł odpocząć, Cezary wpadał w histerię. Na szczęście Ignaś wyzdrowiał. Przy wyprowadzce moi teściowie zastrzegli, że za żadne skarby świata nie oddadzą nam tych nicponi. K nawet z tatą się pokłócił, ale w końcu zostawiliśmy prosiaki w ich rodzinnym domu i poszliśmy na swoje, samotnie 😂🤭 Czarek i Ignaś przejęli pokój K, mają rozcielone kocyki, spacerują normalnie po domu. Nie gryzą kabli, nie podgryzają tynku ze ścian, kiedyś Ignaś szarpnął za kabel, ale wydaje mi się, że go troszkę popieściło i od tamtego momentu już przewodów nie tyka. Kiedy teściowie sobie dłużej pośpią, Ignaś i Czarek dreptają do ich sypialni i kwiczą, dopóki ktoś nie wstanie. 🤫🤪 Czarek ma w tym momencie 3.5 roku, Ignaś 2.5

domkapodomka domkapodomka
terii
domkapodomka • 17 dni temu
Temat dla mnie 💟 jestem Matką Polką Gryzoniową. W tym momencie mamy 5 świnek morskich, 2 szynszyle, 2 koszatniczki, a miesiąc temu w domu pojawiły się dwa myszoskoczki 🙈😱 Pierwszym prosiakiem, jaki zawitał do nas do domu był Cezary, to chyba było w 2016. Długowłosa, leniwa świnia 😂 Czarek miał swoją klatkę, mieszkał u mojeho chłopaka i hego rodziców. W tym czasie moi teściowie musieli pożegnać Pchełę, kotkęz którą mój K za dzieciaka przyniósł do domu, bo błąkała się wygłodzona po polach. Całą miłość teściowie przelali na Czarka, robiąc z niego najbardziej rozpieszczoną świnię świata 🤭 któregoś razu bawiąc się z Czarkiem (czyli on leżał i domagał się pieszczot) puściłam na youtube odgłosy innych świnek, a Czarek dostał jobla. Wtedy K postanowił kupić drugą świnkę. Tym sposobem powitaliśmy Ignacego. Teściowie najpierw trochę kwękali, że jak druga świnka, podwójne obowiązki... nie wiedzieliśmy na co się szykujemy, byliśmy mega nieświadomi. Musieliśmy zorgabizować Ignasiowi drugi domek, bo w jednej klatce prawie się pozabijali (wtedy nie mieliśmypojęcia o oswajaniu prosiaków na netralnym gruncie, itp.). W ten sposób Czarek został oddelegowany na legowisko do pokoju teściów, a Ignacy przejął po nim klatkę. Od tamtego moemntu, 3 lata temu, Czarek nigdy więcej nie wrócił "za kraty". Powoli oswajał się z Ignasiem, pokazywał, że to on jest panem tego domu. Były dni, że rzucali się na siebie z zębami, były takie, kiedy byli sobą tak zauroczeni, że nie odstępowali od siebie na krok, kiedy IgnAŚ przeszedł operacje, Czarek ciągle przy nim leżał, przynosił mu w pysku świeże warzywa, wtedy też dowiedziałam się, że kiedy jedna świnka chce drugiej okazać czułość liże ją po uszach. Ignaś miał swoje całe zaślinione, a kiedy zabieraliśmy od niego Czarka, żeby mógł odpocząć, Cezary wpadał w histerię. Na szczęście Ignaś wyzdrowiał. Przy wyprowadzce moi teściowie zastrzegli, że za żadne skarby świata nie oddadzą nam tych nicponi. K nawet z tatą się pokłócił, ale w końcu zostawiliśmy prosiaki w ich rodzinnym domu i poszliśmy na swoje, samotnie 😂🤭 Czarek i Ignaś przejęli pokój K, mają rozcielone kocyki, spacerują normalnie po domu. Nie gryzą kabli, nie podgryzają tynku ze ścian, kiedyś Ignaś szarpnął za kabel, ale wydaje mi się, że go troszkę popieściło i od tamtego momentu już przewodów nie tyka. Kiedy teściowie sobie dłużej pośpią, Ignaś i Czarek dreptają do ich sypialni i kwiczą, dopóki ktoś nie wstanie. 🤫🤪 Czarek ma w tym momencie 3.5 roku, Ignaś 2.5

To niezla gromadka. Ale Twoja opowieść super. Jak widać to bardzo mądre zwierzaczki, moja narazie po domu ot tak nie spacerują bo jest kot. On niestety nie akceptuje małego i zaraz na niego poluje, gryzie.
Chętnie zobacze reszte gryzoni🤩 Szynszyla tez mieliśmy w planie no ale wyszlo jak wyszło.

domkapodomka

Wyprowadziliśmy się w listopadzie 2018, w styczniu 2019 pojechaliśmy po siano do zoologicznego, mały osiedlowy sklepik, zimno i ciemno jak cholera. Tam znaleźliśmy wygłodzonego Lucjana. K nie mógł mnie od niego odciągnąć, miałam łzy w oczach. Pan ze sklepu nie był w stanie powiedzieć, czy świnka jest odrobaczona, wziął go od kogoś z hodowli, wiedział tylko, że to chłopak. Tyle to i ja wiedziałam, tak samo jak to, że bez niego nie wrócę do domu. K nie dał się długo przekonywać, wyszliśmy ze sklepu, skierowaliśmy się do auta, ale zanim wsiedliśmy stwierdził, że wraca po prosiaka 😂 nauczeni doświadczeniem i faktem, jak Czarek zareagował na Ignasia, od razu zaczęliśmy szukać dla Lucka braciszka. W ten sposób przejechaliśmy praiwe całe miasto w poszukiwaniu świnka. W jednym zoologicznym, pamiętam to do dzisiaj, była piękna młodziutka długowłosa piękność, czarna w białe łatki, okazało się jednak, że to dziewczynka. Wyć mi się chciało, ale wtedy K namierzył jeszcze jeden sklep. Tam czekał na nas Leon, miał chyba z 7 cm długości, siedział w tym szklanym terrarium (?) chyba razem ze swoją mamą. Czarny jak smoła, ciężko było dojrzeć oczka u tego maleństwa. Miał niecały miesiąc, sierść króciutka... przez wiek panie w sklepie miały ogromny problem z rozróżnieniem płci, ale wymodliłam chłopaka 🤫🥰 Lucek zwariował na jego punkcie i okazało się, że nie musieliśmy ich do siebie przyzwyczajać. Może to przez wiek, może trafiły nam się spokojne z natury świnki... oczywiście też nie były w klatce, wydzieliliśmy im fragment pokoju, który należał tylko do nich, jednak z czasem okazało się, że Leon i Lucjan uwielbiają eskapady i są strasznymi łobuzami 🤪 przeważnie to Leon jest inicjatorem psot, a potem pozwala, żeby to Luckowi się oberwało 🤭🙈 Leon jest też okropnym łasuchem, więc mimo, że nieco młodszy, przerasta wszerz Lucka. Ciągle staramy się z tym walczyć

domkapodomka domkapodomka domkapodomka
ksanaru

ojej, nie mam i nie chciałabym mieć, ale chętnie będę tu zaglądać, bo są mega urocze

domkapodomka

No i czas na ostatniego członka prosiakowej rodziny... w wakacje zdecydowaliśmy się przyjąć pod swój dach świnkę "z odzysku". Kajtek był kiedyś Bobkiem. Zabraliśmy go od małej dziewczynki, która świnkę dostała w prezencie i zajmowała się nią przez rok. Wiedziałam, że będzie ciężko oswoić dorosłą świnkę z naszymi dwoma młodymi, ale po zobaczeniu posta na fejsie nie widziałam innej opcji, jak temu Bobkowi pomóc... ze względu na to, że chceili się go szybko pozbyć najpewniej gdyby nikt się nie odezwał, Bobek-Kajtek wylądowałby wyrzucony w pole i pozostawiony sam sobie. Dałam sobie czas, napisałam do dziewczyny, że jeżeli w przeciągu tygodnia nie będzie chętnego, ja prosiaka wezmę. Musiało zadziałać przeznaczenie. Kajtka dostaliśmy na środku drogi, w kartonie po butach. Nie był wygłodzony, ale bardzo samotny i zgorzkniały. Miał problem z zaakceptowaniem, że ktoś chce go głaskać, ciągle uciekał, gryzł i szczękał zębami. Po czasie przyzwyczaił się do mnje i do K, ogólnie do ludzi. Jest niestety nafal bardzo agresywny i zwykła drobnostka potrafi go zdenerwować, a wtedy gryzie wszystko, co ma w zasięgu pyska. Mamy go już 7 miesięcyz nadal nie potrafi żyć w zgodzie z Leonem i Luckiem. Zastanawiam się, czy to jego natura, czy to, że jest dużo starszy od chłopaków i nauczył się żyć w samotności, sam jeden w klatce... czy też zaznał agresji od poprzednich właścicieli... nie mam pojęcia, cały czas staramy się jakoś oswoić go z chłopakami, jednak dalej bez skutku 🤔 a no i imię... nijak Bobek nie pasował mi do tego małego tchórza, w pierwszym momencie, kiedy podniosłam wieczko pudełka, a Bobek podniósł wystraszony pyszczyk i na mnie spojrzał, powiedziałam do mojego K "patrz, jaki Kajtek nam się trafił" i tak Bobek został przechrzszczony na Kajetana
Wszystkie pięć świnek widziało się już kilka razy 😁

domkapodomka domkapodomka domkapodomka
Karolinnaa

Urocze prosiaki ☺️
Moje codziennie chodzą po mieszkaniu, Grażynka jest z nami półtora miesiąca i jeszcze się nie odnajduje, żeby chodzić po całym mieszkaniu, a Tosia właśnie spaceruje wszędzie i niczego się nie boi.

Mam nadzieję, że w końcu się dogadaja i będą w jednej klatce, dzisiaj znowu była afera, tak się na siebie rzuciły, że musiałam interweniować.

Tessarte

Urocze❤️ Ja póki co mam jedynie kota i chyba nie umiałabym zajmować się świnką

domkapodomka
Karolinnaa • 17 dni temu
Urocze prosiaki ☺️ Moje codziennie chodzą po mieszkaniu, Grażynka jest z nami półtora miesiąca i jeszcze się nie odnajduje, żeby chodzić po całym mieszkaniu, a Tosia właśnie spaceruje wszędzie i niczego się nie boi. Mam nadzieję, że w końcu się dogadaja i będą w jednej klatce, dzisiaj znowu była afera, tak się na siebie rzuciły, że musiałam interweniować.

Kiedyś moje tak zaczęły się kłocić, a Kajtek dostał takiej szajby, że ugryzł K, ten się szarpnął, a prosiak zawisł mu na ręce, wgryziony w nadgarstek 😱 od tamtego czasu przy rozdzielaniu ich używamy zawsze koca, narzucamy na świnie i dopiero wtedy rozdzielamy 😭

Karolinnaa
Karolinnaa • 17 dni temu
Urocze prosiaki ☺️ Moje codziennie chodzą po mieszkaniu, Grażynka jest z nami półtora miesiąca i jeszcze się nie odnajduje, żeby chodzić po całym mieszkaniu, a Tosia właśnie spaceruje wszędzie i niczego się nie boi. Mam nadzieję, że w końcu się dogadaja i będą w jednej klatce, dzisiaj znowu była afera, tak się na siebie rzuciły, że musiałam interweniować.

domkapodomka • 17 dni temu
Kiedyś moje tak zaczęły się kłocić, a Kajtek dostał takiej szajby, że ugryzł K, ten się szarpnął, a prosiak zawisł mu na ręce, wgryziony w nadgarstek 😱 od tamtego czasu przy rozdzielaniu ich używamy zawsze koca, narzucamy na świnie i dopiero wtedy rozdzielamy 😭

Ciężko z tymi prosiakami. Moje obie chcą rządzić i gruchaja na siebie, zgrzytaja zębami. Najwyżej do końca będą w dwóch klatkach 😁

domkapodomka
Karolinnaa • 17 dni temu
Urocze prosiaki ☺️ Moje codziennie chodzą po mieszkaniu, Grażynka jest z nami półtora miesiąca i jeszcze się nie odnajduje, żeby chodzić po całym mieszkaniu, a Tosia właśnie spaceruje wszędzie i niczego się nie boi. Mam nadzieję, że w końcu się dogadaja i będą w jednej klatce, dzisiaj znowu była afera, tak się na siebie rzuciły, że musiałam interweniować.

domkapodomka • 17 dni temu
Kiedyś moje tak zaczęły się kłocić, a Kajtek dostał takiej szajby, że ugryzł K, ten się szarpnął, a prosiak zawisł mu na ręce, wgryziony w nadgarstek 😱 od tamtego czasu przy rozdzielaniu ich używamy zawsze koca, narzucamy na świnie i dopiero wtedy rozdzielamy 😭

Karolinnaa • 17 dni temu
Ciężko z tymi prosiakami. Moje obie chcą rządzić i gruchaja na siebie, zgrzytaja zębami. Najwyżej do końca będą w dwóch klatkach 😁

Mimo wszystko będę trzymać kciuki, żeby się dogadały 🥰 wtedy to dopiero będą harce 😂😂🤭 Leon z Luckiem ostatnio mieli zabawę, że jeden chował się pod kocem, a drugi na niego skakał 😂 potem się wymieniali. Kiedyś też, jak mieli większy domek, którego się pozbyliśmy mieli zawody który wskoczy na płaski dach, a potem z niego zeskoczy wymierzając w drewnianą belkę z sianem. Ogarnęli, że ta belka się rusza, więc starali się utrzymać równowagę jak najdłużej. W ten sposób Leon zwichnął tylną łapkę i wylądował u Pani wterynarz, którą zresztą uwielbia 😂 a my domek wymieniliśmy, na taki z dachem zaokrąglonym

1 2 3 4 5 6 8

albo założ konto i udzielaj się na forum.