Rolki czy wrotki?

francescaa

Cześć niezawodne Clouders!
Mam do Was proste pytanie: rolki czy wrotki? Na czym łatwiej mi będzie nauczyć się jeździć?
Niech wypowiedzą się najlepiej te z Was, które mogą porównać jedno z drugim.

nazwa001

Mi łatwiej jeździ się na rolkach. Za dzieciaka jeździłam na rolkach, teraz przesiadłam się na wrotki i o wiele gorzej mi idzie. Nie wiem jak z osobami startującymi od wrotek lub tymi zmieniającymi wrotki na rolki

paulinoowo

zdecydowanie rolki

ralpf

Na rolkach na 100% jeździ się łatwiej.. Wrotki ładniej wyglądają, ale zdecydowanie trudniej je opanować .

Rocksy

Up, nie umiem jeździć na żadnej z tych rzeczy i lepiej żebym nie próbowała

alex

Na wrotkach jeździłam mało i jedynie w dzieciństwie, lecz to wypróbowałam, więc się wypowiem. Mniej więcej w tym samym okresie czasu zaczynałam jazdę na rolkach i musiało mi się jeździć o wiele lepiej, skoro do chwili obecnej zostałam przy nich Jak pisała ralph, wrotki ładniej wyglądają, taki oldshool, lecz do jazdy lepsze są rolki

Fabuleux

Łatwiej na rolkach ! Jeżdżę na rolkach od kilku lat a w tym roku kupiłam sobie wrotki i powiem, że nie sądziłam, że aż tak trudno będzie haha. Plus na rolkach hamulec jest z tyłu więc na twarz nie polecisz po każdej powierzchni pojedziesz i jak umiesz na łyżwach jeździć to i na rolkach bo na rolkach jest bardzo podobnie

Fabuleux
ralpf • 2 lata temu
Na rolkach na 100% jeździ się łatwiej.. Wrotki ładniej wyglądają, ale zdecydowanie trudniej je opanować :D.

Oj bardzo trudno Są cudowne i śliczne ale ciężko jest równowagę złapać i hamować jest ciężko

sailor

Zdecydowanie rolki. Łatwiej sie jeździ, hamuje i skręca.

francescaa

Więc jednak te rolki - a wydawało by się, że jak wrotki mają kółka z lewej i z prawej to będzie łatwiej.
Na łyżwach nie potrafię jeździć - nie zastanawiałabym się wtedy na tym - ale chyba mnie jednak do tych rolek przekonałyście.

Sonrisaa

Powiem Ci tak, ja mam i wrotki i rolki. W sumie to 3 pary wrotek i 2 pary rolek. W pierwszych wrotkach jeździło mi się o wiele trudniej niż w rolkach, bolały mnie nogi (noga we wrotkach trochę inaczej sie układa niż w rolkach), ale odkąd mam moją drugą parę, to jestem po prostu zachwycona. Jeżdżę na nich co dzień, co dwa, w zależności od czasu, ale jestem zachwycona. Przede wszystkim bardzo łatwo się na nich utrzymać, wywrócenie się w nich jest znacznie trudniejsze niż w rolkach, bo masz 4 koła jak w samochodziku. Skręca się trochę inaczej niż w rolkach, bo tam wystarczy przechylić się, a tu trzeba przecieść ciężar ciała na daną stronę. Hamowanie- ja przodem jeszcze się nie nauczyłam idealnie hamować, więc robię to bokiem lub jak na nartach i idzie mi mega sprawnie. Szczerze mówiąc najwięcej zależy od tego, jakiej firmy kupisz i jak z jakością. Miałam porównanie biedronkowych wrotek i tych z chmurki (RoweryRolki) i biedronkowe sprzedałam od razu. Te obecne które mam są drogie, ale nigdy jeszcze nie bolały mnie od nich nogi. Szybko nauczyłam się zakręcać na nich, jeździć, hamować, a ostatnio ogarnęłam trochę trików. Ogólnie od czasu do czasu jeżdżę też na rolkach, ale mam takie zdanie, że rolki są bardziej do takiej dynamicznej jazdy, a wrotki raczej bardziej do trików. Ja nie wróciłabym tylko na rolki, bo może i jazda na wrotkach nie wydaje się łatwa, ale rolki ma każdy, a jak wyruszam na miasto we wrotkach (a mieszkam w Krakowie) to co druga osoba się odwraca, ostatnio nawet jak siedziałam nad Wisłą to kilka osób podeszło i pytało właśnie gdzie kupiłam i o jakieś rady. Także ja zdecydowanie chwalę sobie wrotki!

francescaa

@Sonrisaa dziękuję za tę opinię! Twoje wrotki są piękne. Co do kupowania właśnie tak myślałam, że lepiej zainwestować w coś droższego i nie iść po kosztach, na przykład biedronkowych.

Fabuleux
Sonrisaa • 2 lata temu
Powiem Ci tak, ja mam i wrotki i rolki. W sumie to 3 pary wrotek i 2 pary rolek. W pierwszych wrotkach jeździło mi się o wiele trudniej niż w rolkach, bolały mnie nogi (noga we wrotkach trochę inaczej sie układa niż w rolkach), ale odkąd mam moją drugą parę, to jestem po prostu zachwycona. Jeżdżę na nich co dzień, co dwa, w zależności od czasu, ale jestem zachwycona. :serce: Przede wszystkim bardzo łatwo się na nich utrzymać, wywrócenie się w nich jest znacznie trudniejsze niż w rolkach, bo masz 4 koła jak w samochodziku. Skręca się trochę inaczej niż w rolkach, bo tam wystarczy przechylić się, a tu trzeba przecieść ciężar ciała na daną stronę. Hamowanie- ja przodem jeszcze się nie nauczyłam idealnie hamować, więc robię to bokiem lub jak na nartach i idzie mi mega sprawnie. :D Szczerze mówiąc najwięcej zależy od tego, jakiej firmy kupisz i jak z jakością. Miałam porównanie biedronkowych wrotek i tych z chmurki (RoweryRolki) i biedronkowe sprzedałam od razu. Te obecne które mam są drogie, ale nigdy jeszcze nie bolały mnie od nich nogi. Szybko nauczyłam się zakręcać na nich, jeździć, hamować, a ostatnio ogarnęłam trochę trików. :serce: Ogólnie od czasu do czasu jeżdżę też na rolkach, ale mam takie zdanie, że rolki są bardziej do takiej dynamicznej jazdy, a wrotki raczej bardziej do trików. Ja nie wróciłabym tylko na rolki, bo może i jazda na wrotkach nie wydaje się łatwa, ale rolki ma każdy, a jak wyruszam na miasto we wrotkach (a mieszkam w Krakowie) to co druga osoba się odwraca, ostatnio nawet jak siedziałam nad Wisłą to kilka osób podeszło i pytało właśnie gdzie kupiłam i o jakieś rady. Także ja zdecydowanie chwalę sobie wrotki! :serce:

A ja się nie zgodzę co do równowagi, może i są cztery koła ale jak są odpowiednio przykręcone to się ,,ślizgają'' tzn. no nie da się ustać bo jadą a nie stoją a na rolkach hamulec do tyłu się oprze i nie ma problemu Ale ja to piszę jako wieloletnia rolciara a na wrotkach od tego roku się uczę Każdy woli co innego

Fabuleux

Ja mam takie może też, że tanie były to inne odczucia mam ale całym sercem bardziej polecam rolki

francescaa

@Fabuleux Twoje też takie cudne Czego bym nie kupiła - chcę różowe.

Sonrisaa
francescaa • 2 lata temu
@Sonrisaa dziękuję za tę opinię! Twoje wrotki są piękne. :) Co do kupowania właśnie tak myślałam, że lepiej zainwestować w coś droższego i nie iść po kosztach, na przykład biedronkowych.

Bardzo ważne jest to, żebyś miała coś wygodnego od razu, ale też coś, co Ci utrzyma nogę w kostce. Podejrzewam, że nie jesteś mistrzynią jazdy na jednym albo drugim (to nie złośliwe jbc ), a ucząc się jeździć na rolkach bardzo mocno wygina się noga w kostce na boki. Polecam więc coś, co przy pierwszym przekrzywieniu się kostki jak zostanie Ci załamanie to będzie się trudno jeździć. We wrotkach trochę podonie, choć nie wygina się aż tak na boki, to dużo wygodniej się jedzie w sztywnym bucie. A niestety tansze sprzęty nie mają tak dobrego podbicia i nie trzymają sztywności. I poczytaj sobie też o kołach, bo tanie rolki i wrotki mają koła plastikowe, w ktorych trudniej się jeździ, szybciej hamują, łatwiej się ślizgają i strasznie się tłuką. I jeszcze tanie mają niestety beznadziejne łożyska, więc wymagają częstszej wymiany... Ja uważam, że nie jest to "zabawka" na kilka dni, a badziej na kilka lat, więc warto zainwestować w wygodę

Sonrisaa
Sonrisaa • 2 lata temu
Powiem Ci tak, ja mam i wrotki i rolki. W sumie to 3 pary wrotek i 2 pary rolek. W pierwszych wrotkach jeździło mi się o wiele trudniej niż w rolkach, bolały mnie nogi (noga we wrotkach trochę inaczej sie układa niż w rolkach), ale odkąd mam moją drugą parę, to jestem po prostu zachwycona. Jeżdżę na nich co dzień, co dwa, w zależności od czasu, ale jestem zachwycona. :serce: Przede wszystkim bardzo łatwo się na nich utrzymać, wywrócenie się w nich jest znacznie trudniejsze niż w rolkach, bo masz 4 koła jak w samochodziku. Skręca się trochę inaczej niż w rolkach, bo tam wystarczy przechylić się, a tu trzeba przecieść ciężar ciała na daną stronę. Hamowanie- ja przodem jeszcze się nie nauczyłam idealnie hamować, więc robię to bokiem lub jak na nartach i idzie mi mega sprawnie. :D Szczerze mówiąc najwięcej zależy od tego, jakiej firmy kupisz i jak z jakością. Miałam porównanie biedronkowych wrotek i tych z chmurki (RoweryRolki) i biedronkowe sprzedałam od razu. Te obecne które mam są drogie, ale nigdy jeszcze nie bolały mnie od nich nogi. Szybko nauczyłam się zakręcać na nich, jeździć, hamować, a ostatnio ogarnęłam trochę trików. :serce: Ogólnie od czasu do czasu jeżdżę też na rolkach, ale mam takie zdanie, że rolki są bardziej do takiej dynamicznej jazdy, a wrotki raczej bardziej do trików. Ja nie wróciłabym tylko na rolki, bo może i jazda na wrotkach nie wydaje się łatwa, ale rolki ma każdy, a jak wyruszam na miasto we wrotkach (a mieszkam w Krakowie) to co druga osoba się odwraca, ostatnio nawet jak siedziałam nad Wisłą to kilka osób podeszło i pytało właśnie gdzie kupiłam i o jakieś rady. Także ja zdecydowanie chwalę sobie wrotki! :serce:

Fabuleux • 2 lata temu
A ja się nie zgodzę co do równowagi, może i są cztery koła ale jak są odpowiednio przykręcone to się ,,ślizgają'' tzn. no nie da się ustać bo jadą a nie stoją a na rolkach hamulec do tyłu się oprze i nie ma problemu :) Ale ja to piszę jako wieloletnia rolciara a na wrotkach od tego roku się uczę :serce: Każdy woli co innego :*

@Fabuleux Ślizganie zależy od twardości i rozmiaru kółek Trzeba też odpowiednio od stylu swojej jazdy wyregulować odległość hamulca od ziemi. Na początku w ogóle o tym zapomniałam, ale jak go odpowiednio dokręciłam, to o wiele łatwiej. I ustanie to też kwestia tego, że ciężar ciała bardziej na przód trzeba przenieść, bo przenosząc go na tył szybko usiądziemy na 4 literach Ale fakt, jak Ty śmigasz na rolkach, to Ci się nie dziwię, ja jak się przerzuciłam na wrotki po rolkach to miałam to samo odczucie, ale kwestia doregulowania wszystkiego i trochę innej pozycji do jazdy i jest mega

Fabuleux

@Sonrisaa Na wrotkach się nie znam Kupiłam tanie bo się ucze ale na rolkach jeżdżę 13 lat i rolki mam profesjonalne Na rampach też jeżdżę Wypowiadałam się jako osoba która uczy się na wrotkach i uważam, że różnica jest ogromna

Sonrisaa
Fabuleux • 2 lata temu
@Sonrisaa Na wrotkach się nie znam :serce: Kupiłam tanie bo się ucze ale na rolkach jeżdżę 13 lat i rolki mam profesjonalne :* Na rampach też jeżdżę :serce: Wypowiadałam się jako osoba która uczy się na wrotkach i uważam, że różnica jest ogromna :*

Dlatego Ci się nie dziwię, że Ci się dziwnie jeździ na wrotkach, bo ja na pewno o wiele gorzej jeżdżę na rolkach

Fabuleux
Sonrisaa • 2 lata temu
Powiem Ci tak, ja mam i wrotki i rolki. W sumie to 3 pary wrotek i 2 pary rolek. W pierwszych wrotkach jeździło mi się o wiele trudniej niż w rolkach, bolały mnie nogi (noga we wrotkach trochę inaczej sie układa niż w rolkach), ale odkąd mam moją drugą parę, to jestem po prostu zachwycona. Jeżdżę na nich co dzień, co dwa, w zależności od czasu, ale jestem zachwycona. :serce: Przede wszystkim bardzo łatwo się na nich utrzymać, wywrócenie się w nich jest znacznie trudniejsze niż w rolkach, bo masz 4 koła jak w samochodziku. Skręca się trochę inaczej niż w rolkach, bo tam wystarczy przechylić się, a tu trzeba przecieść ciężar ciała na daną stronę. Hamowanie- ja przodem jeszcze się nie nauczyłam idealnie hamować, więc robię to bokiem lub jak na nartach i idzie mi mega sprawnie. :D Szczerze mówiąc najwięcej zależy od tego, jakiej firmy kupisz i jak z jakością. Miałam porównanie biedronkowych wrotek i tych z chmurki (RoweryRolki) i biedronkowe sprzedałam od razu. Te obecne które mam są drogie, ale nigdy jeszcze nie bolały mnie od nich nogi. Szybko nauczyłam się zakręcać na nich, jeździć, hamować, a ostatnio ogarnęłam trochę trików. :serce: Ogólnie od czasu do czasu jeżdżę też na rolkach, ale mam takie zdanie, że rolki są bardziej do takiej dynamicznej jazdy, a wrotki raczej bardziej do trików. Ja nie wróciłabym tylko na rolki, bo może i jazda na wrotkach nie wydaje się łatwa, ale rolki ma każdy, a jak wyruszam na miasto we wrotkach (a mieszkam w Krakowie) to co druga osoba się odwraca, ostatnio nawet jak siedziałam nad Wisłą to kilka osób podeszło i pytało właśnie gdzie kupiłam i o jakieś rady. Także ja zdecydowanie chwalę sobie wrotki! :serce:

Fabuleux • 2 lata temu
A ja się nie zgodzę co do równowagi, może i są cztery koła ale jak są odpowiednio przykręcone to się ,,ślizgają'' tzn. no nie da się ustać bo jadą a nie stoją a na rolkach hamulec do tyłu się oprze i nie ma problemu :) Ale ja to piszę jako wieloletnia rolciara a na wrotkach od tego roku się uczę :serce: Każdy woli co innego :*

Sonrisaa • 2 lata temu
@Fabuleux Ślizganie zależy od twardości i rozmiaru kółek :D Trzeba też odpowiednio od stylu swojej jazdy wyregulować odległość hamulca od ziemi. Na początku w ogóle o tym zapomniałam, ale jak go odpowiednio dokręciłam, to o wiele łatwiej. :D I ustanie to też kwestia tego, że ciężar ciała bardziej na przód trzeba przenieść, bo przenosząc go na tył szybko usiądziemy na 4 literach :D Ale fakt, jak Ty śmigasz na rolkach, to Ci się nie dziwię, ja jak się przerzuciłam na wrotki po rolkach to miałam to samo odczucie, ale kwestia doregulowania wszystkiego i trochę innej pozycji do jazdy i jest mega :D :*

Najgorsze jest hamowanie bo zapominam się i na pupie ląduje haha

Fabuleux

Co by nie było autorko musisz zdecydować sama Każdy ma inne odczucia i inne przeżycia

1 2

albo założ konto i udzielaj się na forum.