Strajk Kobiet

hangled

Postanowiłam zrobić osobny wątek na nasze przemyślenia odnośnie aktualnych wydarzeń po wyroku TK. Wszelkie myśli, opinie, linki zamieszczamy tutaj.

Strajk Kobiet
hangled

@francescaa moim zdaniem mówi bardzo mądrze. W tym kraju jest około 40 milionów ludzi, różnych poglądów, wyznań, i każdy powinien czuć się tutaj równo.

francescaa
frambuesa
hangled • 1 miesiąc temu
@francescaa moim zdaniem mówi bardzo mądrze. W tym kraju jest około 40 milionów ludzi, różnych poglądów, wyznań, i każdy powinien czuć się tutaj równo.

Też tak uważam, i to osoba na którą ostatnio głosowałam

frambuesa

Ja idę dzisiaj w warszawie blokować!

hangled

Ja zaczynam się zastanawiać nad wyjazdem do Warszawy w piątek

sailor

Jak ogólnie jestem przeciw aborcji, tak w tych 3 przypadkach, które do piątku obowiązywały - jestem za. Nie każdy ma możliwości finansowe, nie każdy ma siły by emocjonalnie unieść na barkach śmierć swojego bardzo ciężko chorego dziecka zaraz po porodzie, albo patrzeć jak całe życie jest rośliną lub zbierać pieniądze na jego leczenie.
Państwo każe rodzić śmiertelnie chore dzieci, nic nie dając od siebie. Bo operacje w wielu przypadkach są nierefundowalne. No chyba że hospicja.
Ta decyzja TK rozwinie tylko podziemie aborcyjne.
Dlatego każdy powinien mieć wybór. Kto chce - urodzi, kto nie - oszczędzi cierpienia.

Karolinnaa

Ja dopiero będę miała możliwość iść na protest w weekend, ale oczywiście pójdę! Żałuję, że wczoraj byłam tak zmęczona, se nie dałam rady iść.
Trzeba walczyć o swoje prawa i o to, żeby kobiety nie rodziły chorych dzieci. Kobieta powinna mieć wybór! Nikt nie powinien o niej decydować!

rena442

Uważam, że aborcja powinna być dostępna dla każdej kobiety. Niezależnie od powodu, z jakiego chce jej dokonać - nie mamy prawa oceniać, nie wiemy co się dzieje w życiu tej konkretnej osoby. Jeżeli ktoś jest przeciwny aborcji, niech jej nie robi. Niech każdy robi według własnego sumienia.
A Hołownia? Mojego głosu nie miał i teraz również by go nie zdobył.

Super, że @hangled założyła taki wątek, chętnie poczytam Wasze opinie w tym temacie

Malinowa92

W moim miasteczku dzisiaj też ma się dziać. Ja niestety nie będę mogła przyjść, ponieważ będę w tym czasie sama z dzieckiem, a przecież go tam nie zabiorę, bo grom wie, co tam się może dziać...

domkapodomka

Jestem dumna z mojego małego miasteczka, bo już dwa dni trwają manifestacje. Wczoraj odbył się czarny spacer z masą ludzi jak na nasze miasto i finalnie został zakończony pod biurem PIS, gdzie zostawiliśmy wszyscy swoje kartki, plakaty, kawałki kartonów i prześcieradła - wszystkie z hasłami.
Jestem za wolnym wyborem, bez względu na to, jakie są przesłanki. Nie chcę by ktoś mnie do czegoś zmuszał i miał władzę nad moim ciałem - prawo do tego mam tylko ja i mój facet, jeśli mu na to pozwolę.
Dodatkowo, dzisiaj zaczęłam czytać komentarze obu stron, irytuje mnie wszystko typu "ale czemu te Panie tak krzyczą? Tak przeklinają?". TE PANIE - i to zwrot, który przewijał się w komentarzach napisanych przez INNE PANIE, z ironią... i dobija mnie tekst "JESTEM ZA ŻYCIEM" - tego możemy używać przy temacie aborcji na życzenie, bo tak. A nie na temat aborcji wskazanej ze względu na wady płodu. A jednak wszyscy katofanatycy dalej się zasłaniają za tym godnym życiem. Widziałam na fejsie udstoepnienia postów "Jestem Asia, mam 32 lata. Urodziłam się bez rąk i nóg, ale mama chciała mnie urodzić...", albo zdjecia małych dzieci z downem. To jest tak chora i przykra manipulacja, że brakuje mi słów.

Dużo osób dalej twierdzi, że to nie jest wojna kobiety kontra kościół. A no jest. I po tych wszystkich sytuacjach, które dzieją się w kraju, ogromnie się cieszę, że od kilkunastu lat nie chodzę do kościoła i go nie wspieram. Nie dokonałam apostazji i nie mam zamiaru, ale nie wierzę w sektę.

I wydaje mi się, że my, protestujące, przeklinające, spocone, zdenerwowane, bezsilne nadal jesteśmy bardziej wyrozumiałe, kulturalne i otwarte umysłowo niż zaściankowa część naszego kraju JESTEM ZA ŻYCIEM 2020, bo to oni częściej nas wyzywają i upokarzają, niż my ich.

sailor

@domkapodomka też widziałam panią Asię. No i fajnie, jej mama miała siłę, możliwości by ją wychować i pomagać jej przez całe życie. Ale inne kobiety mogą nie mieć takich możliwości.

rena442
domkapodomka • 1 miesiąc temu
Jestem dumna z mojego małego miasteczka, bo już dwa dni trwają manifestacje. Wczoraj odbył się czarny spacer z masą ludzi jak na nasze miasto i finalnie został zakończony pod biurem PIS, gdzie zostawiliśmy wszyscy swoje kartki, plakaty, kawałki kartonów i prześcieradła - wszystkie z hasłami. Jestem za wolnym wyborem, bez względu na to, jakie są przesłanki. Nie chcę by ktoś mnie do czegoś zmuszał i miał władzę nad moim ciałem - prawo do tego mam tylko ja i mój facet, jeśli mu na to pozwolę. Dodatkowo, dzisiaj zaczęłam czytać komentarze obu stron, irytuje mnie wszystko typu "ale czemu te Panie tak krzyczą? Tak przeklinają?". TE PANIE - i to zwrot, który przewijał się w komentarzach napisanych przez INNE PANIE, z ironią... i dobija mnie tekst "JESTEM ZA ŻYCIEM" - tego możemy używać przy temacie aborcji na życzenie, bo tak. A nie na temat aborcji wskazanej ze względu na wady płodu. A jednak wszyscy katofanatycy dalej się zasłaniają za tym godnym życiem. Widziałam na fejsie udstoepnienia postów "Jestem Asia, mam 32 lata. Urodziłam się bez rąk i nóg, ale mama chciała mnie urodzić...", albo zdjecia małych dzieci z downem. To jest tak chora i przykra manipulacja, że brakuje mi słów. Dużo osób dalej twierdzi, że to nie jest wojna kobiety kontra kościół. A no jest. I po tych wszystkich sytuacjach, które dzieją się w kraju, ogromnie się cieszę, że od kilkunastu lat nie chodzę do kościoła i go nie wspieram. Nie dokonałam apostazji i nie mam zamiaru, ale nie wierzę w sektę. I wydaje mi się, że my, protestujące, przeklinające, spocone, zdenerwowane, bezsilne nadal jesteśmy bardziej wyrozumiałe, kulturalne i otwarte umysłowo niż zaściankowa część naszego kraju JESTEM ZA ŻYCIEM 2020, bo to oni częściej nas wyzywają i upokarzają, niż my ich.

sformułowanie 'aborcja na życzenie' jest wyjątkowo nieudane. Nie ma czegoś takiego, nikt nie życzy sobie aborcji na urodziny czy na święta... Jeżeli jakaś kobieta się na to decyduje, głęboko wierzę, że jest to najtrudniejsza decyzja w życiu. Powody są najróżniejsze, dla jednych poważne, innym wydadzą się błahe - ale nie oceniajmy, bo za nikogo życia nie przeżyjemy. Mnie najbardziej denerwują komentarze typu 'ja bym tak nie zrobiła' - śmieszne. Póki nie znajdziemy się w jakiejś sytuacji tak naprawdę nie wiemy co byśmy zrobili. Kobiety są mądre, potrafią decydować o swoim ciele, a odbieranie im tego prawa jest bestialstwem.


rena442
sailor • 1 miesiąc temu
@domkapodomka też widziałam panią Asię. No i fajnie, jej mama miała siłę, możliwości by ją wychować i pomagać jej przez całe życie. Ale inne kobiety mogą nie mieć takich możliwości.

W tej kwestii całkowicie się z Wami zgadzam, dziewczyny

hostka92

Jestem załamana decyzja naszego Państwa.🤬 Sama chce mieć wybór i moc decydować o własnym ciele. Nie rozumiem jak można narzucać kobietom swoje zdanie w takiej kwestii i jeszcze zmuszać je do rodzenia niechcianych czy upośledzonych dzieci, które potem cierpią, są oddawane albo umierają w strasznych męczarniach. Kto adoptuje potem uposledzone i chore dziecko które potrzebuję opieki przez całą dobre nie wspominając o ilości pieniędzy potrzebnych na operację, specjalistyczne leczenie i aparaturę która jest potrzebna nawet w domu. Życie takiego dziecka to nie życie a egzystencja, a dla matki cierpienie i ogrom wyrzeczeń.
Oczywiście każda matka kocha swoje dziecko i dlatego powinna mieć wybór czy chce urodzić dziecko które może być chore.

domkapodomka
domkapodomka • 1 miesiąc temu
Jestem dumna z mojego małego miasteczka, bo już dwa dni trwają manifestacje. Wczoraj odbył się czarny spacer z masą ludzi jak na nasze miasto i finalnie został zakończony pod biurem PIS, gdzie zostawiliśmy wszyscy swoje kartki, plakaty, kawałki kartonów i prześcieradła - wszystkie z hasłami. Jestem za wolnym wyborem, bez względu na to, jakie są przesłanki. Nie chcę by ktoś mnie do czegoś zmuszał i miał władzę nad moim ciałem - prawo do tego mam tylko ja i mój facet, jeśli mu na to pozwolę. Dodatkowo, dzisiaj zaczęłam czytać komentarze obu stron, irytuje mnie wszystko typu "ale czemu te Panie tak krzyczą? Tak przeklinają?". TE PANIE - i to zwrot, który przewijał się w komentarzach napisanych przez INNE PANIE, z ironią... i dobija mnie tekst "JESTEM ZA ŻYCIEM" - tego możemy używać przy temacie aborcji na życzenie, bo tak. A nie na temat aborcji wskazanej ze względu na wady płodu. A jednak wszyscy katofanatycy dalej się zasłaniają za tym godnym życiem. Widziałam na fejsie udstoepnienia postów "Jestem Asia, mam 32 lata. Urodziłam się bez rąk i nóg, ale mama chciała mnie urodzić...", albo zdjecia małych dzieci z downem. To jest tak chora i przykra manipulacja, że brakuje mi słów. Dużo osób dalej twierdzi, że to nie jest wojna kobiety kontra kościół. A no jest. I po tych wszystkich sytuacjach, które dzieją się w kraju, ogromnie się cieszę, że od kilkunastu lat nie chodzę do kościoła i go nie wspieram. Nie dokonałam apostazji i nie mam zamiaru, ale nie wierzę w sektę. I wydaje mi się, że my, protestujące, przeklinające, spocone, zdenerwowane, bezsilne nadal jesteśmy bardziej wyrozumiałe, kulturalne i otwarte umysłowo niż zaściankowa część naszego kraju JESTEM ZA ŻYCIEM 2020, bo to oni częściej nas wyzywają i upokarzają, niż my ich.

rena442 • 1 miesiąc temu
sformułowanie 'aborcja na życzenie' jest wyjątkowo nieudane. Nie ma czegoś takiego, nikt nie życzy sobie aborcji na urodziny czy na święta... Jeżeli jakaś kobieta się na to decyduje, głęboko wierzę, że jest to najtrudniejsza decyzja w życiu. Powody są najróżniejsze, dla jednych poważne, innym wydadzą się błahe - ale nie oceniajmy, bo za nikogo życia nie przeżyjemy. Mnie najbardziej denerwują komentarze typu 'ja bym tak nie zrobiła' - śmieszne. Póki nie znajdziemy się w jakiejś sytuacji tak naprawdę nie wiemy co byśmy zrobili. Kobiety są mądre, potrafią decydować o swoim ciele, a odbieranie im tego prawa jest bestialstwem.

Może faktycznie źle to ujęłam, chodziło mi o sytuację, gdy aborcja jest ogólnodostępna i każdy może się na nią zdecydować, "bo tak". Wtedy hasła "jestem za życiem" miałyby sens. Nie w sytuacji, kiedy chodzi o legalną aborcję w moemncie, gdy ciąża ma złe rokowania.
Przepraszam, jeśli kogoś tym "na życzenie" uraziłam. Nie tego chciałam.

domkapodomka
sailor • 1 miesiąc temu
@domkapodomka też widziałam panią Asię. No i fajnie, jej mama miała siłę, możliwości by ją wychować i pomagać jej przez całe życie. Ale inne kobiety mogą nie mieć takich możliwości.

Dokładnie, dlatego takie działania są dla mnie iście podłe i ze strajku kobiet robi pochód zwyrodnialców, pochód kobiet, które nie chcą wychować dziecka z wadami, bo tak im wygodnie. A przecież nie o to tutaj chodzi

rena442
domkapodomka • 1 miesiąc temu
Jestem dumna z mojego małego miasteczka, bo już dwa dni trwają manifestacje. Wczoraj odbył się czarny spacer z masą ludzi jak na nasze miasto i finalnie został zakończony pod biurem PIS, gdzie zostawiliśmy wszyscy swoje kartki, plakaty, kawałki kartonów i prześcieradła - wszystkie z hasłami. Jestem za wolnym wyborem, bez względu na to, jakie są przesłanki. Nie chcę by ktoś mnie do czegoś zmuszał i miał władzę nad moim ciałem - prawo do tego mam tylko ja i mój facet, jeśli mu na to pozwolę. Dodatkowo, dzisiaj zaczęłam czytać komentarze obu stron, irytuje mnie wszystko typu "ale czemu te Panie tak krzyczą? Tak przeklinają?". TE PANIE - i to zwrot, który przewijał się w komentarzach napisanych przez INNE PANIE, z ironią... i dobija mnie tekst "JESTEM ZA ŻYCIEM" - tego możemy używać przy temacie aborcji na życzenie, bo tak. A nie na temat aborcji wskazanej ze względu na wady płodu. A jednak wszyscy katofanatycy dalej się zasłaniają za tym godnym życiem. Widziałam na fejsie udstoepnienia postów "Jestem Asia, mam 32 lata. Urodziłam się bez rąk i nóg, ale mama chciała mnie urodzić...", albo zdjecia małych dzieci z downem. To jest tak chora i przykra manipulacja, że brakuje mi słów. Dużo osób dalej twierdzi, że to nie jest wojna kobiety kontra kościół. A no jest. I po tych wszystkich sytuacjach, które dzieją się w kraju, ogromnie się cieszę, że od kilkunastu lat nie chodzę do kościoła i go nie wspieram. Nie dokonałam apostazji i nie mam zamiaru, ale nie wierzę w sektę. I wydaje mi się, że my, protestujące, przeklinające, spocone, zdenerwowane, bezsilne nadal jesteśmy bardziej wyrozumiałe, kulturalne i otwarte umysłowo niż zaściankowa część naszego kraju JESTEM ZA ŻYCIEM 2020, bo to oni częściej nas wyzywają i upokarzają, niż my ich.

rena442 • 1 miesiąc temu
sformułowanie 'aborcja na życzenie' jest wyjątkowo nieudane. Nie ma czegoś takiego, nikt nie życzy sobie aborcji na urodziny czy na święta... Jeżeli jakaś kobieta się na to decyduje, głęboko wierzę, że jest to najtrudniejsza decyzja w życiu. Powody są najróżniejsze, dla jednych poważne, innym wydadzą się błahe - ale nie oceniajmy, bo za nikogo życia nie przeżyjemy. Mnie najbardziej denerwują komentarze typu 'ja bym tak nie zrobiła' - śmieszne. Póki nie znajdziemy się w jakiejś sytuacji tak naprawdę nie wiemy co byśmy zrobili. Kobiety są mądre, potrafią decydować o swoim ciele, a odbieranie im tego prawa jest bestialstwem.

domkapodomka • 1 miesiąc temu
Może faktycznie źle to ujęłam, chodziło mi o sytuację, gdy aborcja jest ogólnodostępna i każdy może się na nią zdecydować, "bo tak". Wtedy hasła "jestem za życiem" miałyby sens. Nie w sytuacji, kiedy chodzi o legalną aborcję w moemncie, gdy ciąża ma złe rokowania. Przepraszam, jeśli kogoś tym "na życzenie" uraziłam. Nie tego chciałam.

Ja się urażona nie czuję, ale środowiska ultraprawicowe wykorzystują to sformułowanie tak, jakby nieodpowiedzialne dziewczyny traktowały aborcje jak tabletkę dzień po. Maskara, po prostu masakra

Marudziara

Manipulacja, jaką urządziła władza jest nie do zniesienia. Teraz winą o wzrost zakażeń chcą obarczyć protestujących...
Planowałam dziecko, teraz przestaję planować, zastanawiam się, rozważam wyprowadzkę za granicę po studiach - o ile uda mi się skończyć tu studia zanim odbiorą mi prawo do nauki.
Tym zakazem niszczą społeczeństwo. NIe tylko w czasie pandemii, ale ogólnie - będzie więcej aborcji nielegalnych, matki same będą chciały poronić, będą bić swój brzuch... Będą planować samobójstwo.
Nie jestem za aborcją, nie jestem za zabijaniem. Jestem za WYBOREM.
DOBRZE - moja religia tego zabrania, więc tego nie zrobię.
ŹLE - moja religia tego zabrania, więc Ty nie możesz tego zrobić.
Wiara nie polega na tym, by mieć zakaz prawny, ale mieć wybór i właśnie wyborem swą wiarę okazać.

Nie wiem, który to juz dzień, ale od ogłoszenia orzeczenia TK codziennie płaczę.

madziusia

W pełni popieram protest i całe to działanie, jednakże bardzo nie podoba mi się i wręcz zniesmaczyło mnie to, kiedy protestujący nachodzili kościoły, a już w ogóle kiedy zniszczyli mury jednego kościoła pisząc na nim numer do organizacji aborcyjnej. Jestem osobą, która do kościoła nie chodzi, nie popiera jego działań, ale w tym przypadku kościół nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za tą decyzję i odwalanie takiego "cyrku" w kościołach, że przychodzą i przeszkadzają w miejscu kultu oraz niszczą kościół jako budynek-zdecydowanie ujmuje to całemu protestowi. Takie jest moje zdanie.

Fabuleux

Decyzja nie podoba mi się w 100%. Wybór nie nakaz tak powinno być ale też uważam, że rząd ma nas gdzieś i będzie miał gdzieś, skończy się na wojnie domowej bo oni i tak postawią na swoim, ale niestety też żyjemy w czasach gdzie jednak mamy epidemie i wychodzenie w takiej ilości na ulice jest lekkomyślne i do niczego nie prowadzi jak do większej ilości chorych co na pewno zaraz odczujemy. Zamkną wszystko i wiele osób straci prace, wiele osób umrze i to będzie jedyny skutek protestów chyba (oby nie) dojdzie do rękoczynów i ktoś obali rząd ,,sam''. Nasi sąsiedzi też walczą i to jak długo a i tak dalej nic nie wskórali. Brawa należą się głownie tym co na debili bo dali 500+ głosowali. Naprawdę uważajmy na siebie i dbajmy o swoje zdrowie to jest teraz najważniejsze. !
ps. nasi sąsiedzi już oferują tanie aborcje dla Polek więc jakieś wyjście zawsze będzie dla kobiet z wyrokiem.

1 2 3 4 5 6 9

albo założ konto i udzielaj się na forum.