POMOCY włosy nie chcą rosnąć. :(

roseberry

Dziewczyny, bardzo Was proszę o jakiekolwiek rady, wiem, że zawsze pomożecie i można na Was liczyć, bo już raz na prawdę - właśnie dzięki Wam, ruszyłam do przodu w pewnej sprawie.

Co do mojego problemu - miesiąc temu coś (głupiego) strzeliło mi do głowy i postanowiłam odświeżyć swoje włosy. Fryzjerka stwierdziła, że zetnie zniszczone końcówki i... upitoliła mi je do ramion. Dodatkowo pokusiłam się na ombre, które wykonywała chyba PIERWSZY RAZ i było tak PASKUDNE, że nie uwierzyłybyście, że to robota fryzjerki. Wstrętne platynowe plamy przeplatane z wypłowiałym brązem, w dodatku kolory nie przechodziły stopniowo od naturalnego w te dziwne paskudztwa, tylko po prostu one zaczynały się w jednym konkretnym miejscu. Tak jakby były robione od linijki!

Samo "ombre" udało mi się naprawić dzięki rozjaśniaczowi i srebrnym płukankom, a chociaż byłam załamana i kilka dni płakałam (wiem, to głupie, ale moje włosy były wtedy katastrofą, na sama myśl mnie mdli) fryzjerce i tak wpadła stówa, bo to znajoma moich rodziców i wtedy jakoś głupio mi było powiedzieć, że nie mogłam przez nią patrzeć w lustro, ani nawet dotykać tych paskudnych kłaków. Z kolorem obecnie jest już ok, już go zaakceptowałam - problemem natomiast pozostała długość.

Błagam dziewczyny, zdradźcie mi jakieś Wasze sprawdzone sposoby na szybszy wzrost włosów, już niedługo trzeba wyjść do ludzi, na uczelnię, a ja nie mogę sobie tego nawet wyobrazić.
Czy myślicie, że mogę pić drożdże jeśli mam cerę naczynkową i bardzo łatwo łapiacą wszelkie niedoskonałosci? Np wystarczy, że zjem więcej czekolady i już mi coś wyskakuje. Tak samo z ostrymi rzeczami. Czy drożdże nie sprawią, że mnie "wysypie"? Wiem, ze to indywidualne kwestia każdej z nas, ale jakie Wy macie z tym doświadczenia?

A może znacie jakieś domowe mieszanki na porost włosów?

Kurczę, nawet jeśli nie będzie odzewu, to bardzo cieszę się, że mogłam się Wam wygadać. Naprawdę mi ulżyło.

pukpuk

Ja drożdży niestety nie piłam ale słyszałam że mają zdolność do oczyszczania cery co wiąże się z tym że zanieczyszczenia będą wychodzić na wierzch w postaci pryszczy... No ale wiadomo, to zależy od organizmu co do mnie, ja ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy ponieważ chciałabym zapuscic i odkąd to zrobiłam zauważyłam że włoski się poprawiły j troszkę "śmigneły" a pije herbatkę z pokrzywy, stosuje odżywkę Jantar, do tego co 2 dni na zmianę maski Kallos i biovax, na wysuszone włosy olejek arganowy i oczywiście szczotka Tangle Teezer mam nadzieję że chociaż troszkę pomogłam, a też jestem w tej kwestii jeszcze daleko w lesie pozdrawiam!

diabollo

na porost włosów pomaga olejek rycynowy - wcierasz zostawiasz na 30 minut i myjesz głowię ale on też może przyciemniać włosy - takie też ma właściwości ..
mnie działa zawsze na rzęsy i brwi a ostatnio nawet zauważyłam że dzięki niemu na moich wyleżanych i wytartych zakolach (brak włosów ) odrastają nowe baby hair tzn

rena442

siemię lniane jest mega na włosy! w grudniu sporo ścięłam, żałobę nosiłam długo... teraz piję siemię lniane (2 łyżeczki zalewam gorącą wodą, piję po minimum 30 min) i włosy rosną jak szalone - niestety nie tylko na głowie

Czarnuuch

Oj znam ten ból. Jakieś 3 albo 4 lata temu, chciałam tylko podciąć zniszczone włosy, a wyszło tak że fryzjerka opierdzieliła mi z 25 cm, więc miałam lekko za brodę. I wtedy na siłę chciałam przyśpieszyć porost włosów, zaczęłam pić codziennie drożdże ( wysypu na twarzy nie miałam), wcierałam Jantar, później ampułki seboradin, Joanna " Rzepa " bodajże tak się nazywała. Największe efekty zauważyłam po Jantarze, więc polecam wypróbować. Na porost dobre są jeszcze podobno tabletki Calcium Pantothenicum.

Czarnuuch
rena442 • 5 lat temu
siemię lniane jest mega na włosy! w grudniu sporo ścięłam, żałobę nosiłam długo... teraz piję siemię lniane (2 łyżeczki zalewam gorącą wodą, piję po minimum 30 min) i włosy rosną jak szalone - niestety nie tylko na głowie ;)

Słyszałam o tym i dużo osób sobie chwali. Gdzie kupujesz takie siemie?

rena442

w każdym markecie jest gdzieś przy herbatach albo pieczywie kosztuje w granicach 4 zł.

Czarnuuch
rena442 • 5 lat temu
w każdym markecie jest :D gdzieś przy herbatach albo pieczywie :D kosztuje w granicach 4 zł.

Dzięki! Muszę się rozejrzeć

cynamonek

Ja pije drożdze i włosy rosną jak szalone

endorfines

ja sama z siebie polecam picie drożdży, wiem, że nieciekawie brzmi ale efekty super, a jak się nie możesz przemóc do picia to dwa razy w tygodniu rób maseczkę z pół kostki drożdży, łyżki miodu i łyżki jogurtu naturalnego, też pomaga

roseberry
pukpuk • 5 lat temu
Ja drożdży niestety nie piłam ale słyszałam że mają zdolność do oczyszczania cery co wiąże się z tym że zanieczyszczenia będą wychodzić na wierzch w postaci pryszczy... No ale wiadomo, to zależy od organizmu :) co do mnie, ja ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy ponieważ chciałabym zapuscic i odkąd to zrobiłam zauważyłam że włoski się poprawiły j troszkę "śmigneły" :D a pije herbatkę z pokrzywy, stosuje odżywkę Jantar, do tego co 2 dni na zmianę maski Kallos i biovax, na wysuszone włosy olejek arganowy i oczywiście szczotka Tangle Teezer :) mam nadzieję że chociaż troszkę pomogłam, a też jestem w tej kwestii jeszcze daleko w lesie :D pozdrawiam! :*

Właśnie zamówiłam maski Kallos i olejek wspomagający porost włosów. Oby paczka szybko dotarła. Dziękuję za podsunięcie tej marki.

roseberry
rena442 • 5 lat temu
siemię lniane jest mega na włosy! w grudniu sporo ścięłam, żałobę nosiłam długo... teraz piję siemię lniane (2 łyżeczki zalewam gorącą wodą, piję po minimum 30 min) i włosy rosną jak szalone - niestety nie tylko na głowie ;)

Czarnuuch • 5 lat temu
Słyszałam o tym i dużo osób sobie chwali. Gdzie kupujesz takie siemie? :D

Natrafiłam na porady z siemieniem lnianym w roli głównej na blogu kosmetycznym jeszcze w zimie, kiedy po prostu chciałam zadbać o - jeszcze wtedy długie włosy.. Piję siemię już jakieś pół roku - po 2 łyżeczki rano i wieczorem, ale niesttey na mnie nie działa - ani na polepszenie metabolizmu, ani na włosy. Może organizm już się przyzwyczaił przez tak długi okres?

roseberry
endorfines • 5 lat temu
ja sama z siebie polecam picie drożdży, wiem, że nieciekawie brzmi ale efekty super, a jak się nie możesz przemóc do picia to dwa razy w tygodniu rób maseczkę z pół kostki drożdży, łyżki miodu i łyżki jogurtu naturalnego, też pomaga :)

Na pewno wykorzystam ten pomysł, baaaardzo Ci dziękuję!

Allexa32
pukpuk • 5 lat temu
Ja drożdży niestety nie piłam ale słyszałam że mają zdolność do oczyszczania cery co wiąże się z tym że zanieczyszczenia będą wychodzić na wierzch w postaci pryszczy... No ale wiadomo, to zależy od organizmu :) co do mnie, ja ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy ponieważ chciałabym zapuscic i odkąd to zrobiłam zauważyłam że włoski się poprawiły j troszkę "śmigneły" :D a pije herbatkę z pokrzywy, stosuje odżywkę Jantar, do tego co 2 dni na zmianę maski Kallos i biovax, na wysuszone włosy olejek arganowy i oczywiście szczotka Tangle Teezer :) mam nadzieję że chociaż troszkę pomogłam, a też jestem w tej kwestii jeszcze daleko w lesie :D pozdrawiam! :*

roseberry • 5 lat temu
Właśnie zamówiłam maski Kallos i olejek wspomagający porost włosów. Oby paczka szybko dotarła. Dziękuję za podsunięcie tej marki. :)

Oj, maska z Kallosa to raczej na porost nie pomoże. Używałam ją bardzo długo i różne rodzaje i nawilża itp. ale żeby przyczyniała się do porostu włosów to nie bardzo. Bardziej polecam maski Biovax i Wax, tabletki Humawit i i Calcium Pantothenicum, no i oczywiście drożdze do picia

Malinowa92

Ja dodam od siebie, że może to być przyczyna braku pewnych witamin np tych z grupy B, kwas foliowy, czy nawet cynk, selen i mangan. Warto zmienić dietę, albo zacząć brać suplementy diety.

Jedna z dziewczyn poleciła siemię lniane. Ja również polecam. Daje niezłego kopa włosom. Dodatkowo można stosować je jako maseczkę na włosy, aby wzmocnić i zregenerować je od zewnątrz.

pukpuk
pukpuk • 5 lat temu
Ja drożdży niestety nie piłam ale słyszałam że mają zdolność do oczyszczania cery co wiąże się z tym że zanieczyszczenia będą wychodzić na wierzch w postaci pryszczy... No ale wiadomo, to zależy od organizmu :) co do mnie, ja ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy ponieważ chciałabym zapuscic i odkąd to zrobiłam zauważyłam że włoski się poprawiły j troszkę "śmigneły" :D a pije herbatkę z pokrzywy, stosuje odżywkę Jantar, do tego co 2 dni na zmianę maski Kallos i biovax, na wysuszone włosy olejek arganowy i oczywiście szczotka Tangle Teezer :) mam nadzieję że chociaż troszkę pomogłam, a też jestem w tej kwestii jeszcze daleko w lesie :D pozdrawiam! :*

roseberry • 5 lat temu
Właśnie zamówiłam maski Kallos i olejek wspomagający porost włosów. Oby paczka szybko dotarła. Dziękuję za podsunięcie tej marki. :)

Allexa32 • 5 lat temu
Oj, maska z Kallosa to raczej na porost nie pomoże. Używałam ją bardzo długo i różne rodzaje i nawilża itp. ale żeby przyczyniała się do porostu włosów to nie bardzo. Bardziej polecam maski Biovax i Wax, tabletki Humawit i i Calcium Pantothenicum, no i oczywiście drożdze do picia ;)

Na porost może nie ale też pasowałoby się skupić na pielęgnacji włosów i nie koncetrowac się jedynie na poroscie. Co z tego że urosna a będą w słabym stanie?
@roseberry nie ma za co!

olejna

Krok pierwszy - wcierka Jantar! Naprawdę daje efekty!
Krok drugi - odżywka po każdym myciu + serum na końcówki.
Można dodać olejowanie, ale osobiście nie przepadam

mrsmarta

Ja osobiście polecam picie herbatki z pokrzywy ale liściastej, nie w torebkach Włosy stają się mocniejsze, mniej wypadają, szybciej rosną Do tego jakaś odżywka po każdym myciu i olejek/jedwab na końcówki (polecam jedwab CHI). Na porost pomaga również masaż skóry głowy. Ja używam do tego szczotki Tangle Teezer, świetnie pobudza cebulki. Podczas mycia możesz masować palcami I też ważne jest by po umyciu nałożyć ręcznik na włosy na chwile i pozwolić mu odsączyć nadmiar wody, zamiast trzeć ręcznikiem, ponieważ to bardzo niszczy włosy.

bluehandy

Co do fryzjerek naprawde cięzko znaleźć w tych czasach naprawdę godną swojego fachu z tak zwaną "dobrą ręką" a przekonałam się o tym na własnej skórze gdy dwa lata temu poszłam podciąć zniszczone włosy majac je dokładnie do okolic stanika ..z salonu wyszłam z włosami do 3/4 szyji .Nie fajnie .Podpinam się do pytania bo moje włosy również nie kwapią się do rośnięcia (chyba ze mam tak z natury ja i moje 158 cm wzrostu ) Od tamtej proy na dzien dzisiejsz sa mniej wiecej jakeis 10 cm ponad tyłek .Równiez wiele dobrego słysząłam o olejku Powodzenia w zapuszczaniu !

Villemo

Ja fryzjerek to się wprost boję odkąd włosy zapuszczam, więc obcinam końcówki sama.
Co do szybszego wzrostu - drożdże. Albo do picia, albo w formie maski. Skrzyp - ja piję, ale można też płukać włosy po myciu. Podobnie działa pokrzywa.
Dobre działanie ma tez podobno wcierka Jantar, ale na ten temat się nie będę wypowiadać, bo dopiero kilka dni stosuję.
Drożdże, skrzyp i pokrzywę stosowałam, działają.

gusia

Olwjek arganowy, albo jedz skrzypowite tylko nie mozesz przestawac

1 2

albo założ konto i udzielaj się na forum.