Koronawirus a ciąża i poród

marcik28

Cześć dziewczyny, ostatnio został na forum poruszony temat ślubu podczas pandemii. Ogromnie współczuję parą, które swoją ceremonie musieli przełożyć z przyczyn od siebie nie zależnych.
Ja chciałam poruszyć równie ważny tamat, a konkretnie ciąże i poród w czasie pandemii.
Nie ukrywam, że jest to temat dla mnie bardzo aktualny. Mój termin porodu wypada równo za 6 dni. Wspólnie z mężem planowaliśmy poród rodzinny w jednym z warszawskich szpitali. Niestety koronawirus pokrzyżował mocno nasze plany. Jak wiadomo w szpitalach panuje surowy zakaz odwiedzin, także mąż dziecko zobaczy dopiero kiedy wyjdziemy. Jest to dla mnie wszystko zrozumiałe. Najbardziej jednak obawiam się, że w szpitalu spędzimy więcej czasu niż 2 standardowe doby (np. Z powodu żółtaczki u malucha).
No i tu pojawia się problem, jak się do tego szpitala przygotować, aby przetrwać tydzień. Co spakować, kiedy nikt nie bedzie w stanie dostarczyć nam zapasów pieluch, podpasek czy choćby czystych koszul nocnych? Mam spakowane dwie torby z wszystkimi rzeczami, które były mi nie zbędne przy pierwszym porodzie, ale obawiam się, że zabrałam za mało wszystkiego.
Może któraś z was w ostatnim czasie rodziła i podzieli się swoimi spostrzeżeniami?

marcik28
ladydi • 3 miesiące temu
Mimo, że autorka już urodziła podbije temat. Ja mam termin na koniec maja i ciągle czytam, że epidemia nie zakończy się tak szybko. Mam tego świadomość - nie spodziewałam się, że szybko się z tym uporamy. Niestety obawiam się, że kiedy ja będę rodzić zarażonych i zgonów będzie miliard razy więcej :( Nie przeraża mnie poród sama bez partnera, nawet sam fakt, że zobaczy mnie i syna po 3 dniach - rozumiem to i nie mam zamiaru utrudniać lekarzom i tak już ciężkiej sytuacji. Narzeczony ma całe życie, żeby się nami nacieszyć a wiadomo, że najlepiej ograniczyć do minimum ryzyko zakażenia któregokolwiek z nas. Najbardziej przeraża mnie to jak mam osłabiony organizm. Jeszcze zanim zaczęła się cała pandemia wystarczyło, żeby kasjerka w sklepie kichnęła a ja kichałam następnego dnia. A po porodzie? nawet nie chce myśleć, że isnieje ryzyko, że w szpitalu będzie ktoś z korona wirusem :( Umyślnie wybrałam szpital w Sochaczewie , mimo,że miałam rodzić w Warszawie. Tam narazie nie było żadnego przypadku.Oby tak zostało!!

Ja rowniez jestem w grupie ryzyka ze wzgledu na to, ze choruje na astme. W szpitalu powiatowym rowniez nie bylo zachorowan, ale nastepnego dnia po porodzie okazalo sie, ze jedna z pielegniarek z ortopedii zlapala wirusa. My jestesmy juz w domu, choc pobyt w szpitalu dla mam w tym momencie jest dosc trudny. Przepatrz torbe kilka razy i sprawdz czy masz wszystkiego z zapasem. Mam nadzieje ze do konca maja sytuacja sie troche unormuje.

ladydi
ladydi • 3 miesiące temu
Mimo, że autorka już urodziła podbije temat. Ja mam termin na koniec maja i ciągle czytam, że epidemia nie zakończy się tak szybko. Mam tego świadomość - nie spodziewałam się, że szybko się z tym uporamy. Niestety obawiam się, że kiedy ja będę rodzić zarażonych i zgonów będzie miliard razy więcej :( Nie przeraża mnie poród sama bez partnera, nawet sam fakt, że zobaczy mnie i syna po 3 dniach - rozumiem to i nie mam zamiaru utrudniać lekarzom i tak już ciężkiej sytuacji. Narzeczony ma całe życie, żeby się nami nacieszyć a wiadomo, że najlepiej ograniczyć do minimum ryzyko zakażenia któregokolwiek z nas. Najbardziej przeraża mnie to jak mam osłabiony organizm. Jeszcze zanim zaczęła się cała pandemia wystarczyło, żeby kasjerka w sklepie kichnęła a ja kichałam następnego dnia. A po porodzie? nawet nie chce myśleć, że isnieje ryzyko, że w szpitalu będzie ktoś z korona wirusem :( Umyślnie wybrałam szpital w Sochaczewie , mimo,że miałam rodzić w Warszawie. Tam narazie nie było żadnego przypadku.Oby tak zostało!!

marcik28 • 3 miesiące temu
Ja rowniez jestem w grupie ryzyka ze wzgledu na to, ze choruje na astme. W szpitalu powiatowym rowniez nie bylo zachorowan, ale nastepnego dnia po porodzie okazalo sie, ze jedna z pielegniarek z ortopedii zlapala wirusa. My jestesmy juz w domu, choc pobyt w szpitalu dla mam w tym momencie jest dosc trudny. Przepatrz torbe kilka razy i sprawdz czy masz wszystkiego z zapasem. Mam nadzieje ze do konca maja sytuacja sie troche unormuje.

Dzięki ! Jeszcze ostatnie rzeczy mi przychodzą paczkami bo tez miałam zaplanowane większe zakupy a ze względu na sytuacje jak się zaczęło postanowiłam nie ryzykować i zamawiam przez internet.

Także dopakowuje się powoli. Zdradzisz czy wzięłaś czegoś za mało/ za dużo?

marcik28
ladydi • 3 miesiące temu
Mimo, że autorka już urodziła podbije temat. Ja mam termin na koniec maja i ciągle czytam, że epidemia nie zakończy się tak szybko. Mam tego świadomość - nie spodziewałam się, że szybko się z tym uporamy. Niestety obawiam się, że kiedy ja będę rodzić zarażonych i zgonów będzie miliard razy więcej :( Nie przeraża mnie poród sama bez partnera, nawet sam fakt, że zobaczy mnie i syna po 3 dniach - rozumiem to i nie mam zamiaru utrudniać lekarzom i tak już ciężkiej sytuacji. Narzeczony ma całe życie, żeby się nami nacieszyć a wiadomo, że najlepiej ograniczyć do minimum ryzyko zakażenia któregokolwiek z nas. Najbardziej przeraża mnie to jak mam osłabiony organizm. Jeszcze zanim zaczęła się cała pandemia wystarczyło, żeby kasjerka w sklepie kichnęła a ja kichałam następnego dnia. A po porodzie? nawet nie chce myśleć, że isnieje ryzyko, że w szpitalu będzie ktoś z korona wirusem :( Umyślnie wybrałam szpital w Sochaczewie , mimo,że miałam rodzić w Warszawie. Tam narazie nie było żadnego przypadku.Oby tak zostało!!

marcik28 • 3 miesiące temu
Ja rowniez jestem w grupie ryzyka ze wzgledu na to, ze choruje na astme. W szpitalu powiatowym rowniez nie bylo zachorowan, ale nastepnego dnia po porodzie okazalo sie, ze jedna z pielegniarek z ortopedii zlapala wirusa. My jestesmy juz w domu, choc pobyt w szpitalu dla mam w tym momencie jest dosc trudny. Przepatrz torbe kilka razy i sprawdz czy masz wszystkiego z zapasem. Mam nadzieje ze do konca maja sytuacja sie troche unormuje.

ladydi • 3 miesiące temu
Dzięki ! Jeszcze ostatnie rzeczy mi przychodzą paczkami bo tez miałam zaplanowane większe zakupy a ze względu na sytuacje jak się zaczęło postanowiłam nie ryzykować i zamawiam przez internet. Także dopakowuje się powoli. Zdradzisz czy wzięłaś czegoś za mało/ za dużo?

Spedzilam 2,5 doby w szpitalu, wiec rozpisze ci ile czego mi poszlo.
6 podkładów na łóżko (wiecej niz 10 nie masz co brac, bo krwawienie najgorsze w pierwszej dobie), 3 opakowania podpasek poporodowych (podpasek mozesz wziac wiecej, ja po wyjsciu do domu, zaczelam uzywac zwyklych dlugich podpasek na noc o duzej chlonnosci, one tez zajmuja mniej miejsca wiec mozesz dopakowac do torby tez takie), 2 opakowania chustek zwilzonych, bo wiadomo, maluch czesto sie zalatwia, a przy tym smółka jest ciężka do powycierania, pampersow wzielam 1 opakowanie (ponad 40szt) na spokojnie wystarczyło, 4 szt majtek siateczkowych wielorazowych, bo zawsze mozna je przeprać, srodki higieniczne, to juz wedle zyczenia, 3 koszule +jedna do porodu, wkładki laktacyjne (jedno srednie opakowanie wystarczy, ja zuzylam tylko kilka sztuk), poza tym ubrania na kilka dni dla malucha, pieluchy tetrowe wez ze 3. Jak mi sie cos jeszcze przypomnie to dopisze.

A oprocz tego dziecko teraz zglasza sie przez epuap.

ladydi
ladydi • 3 miesiące temu
Mimo, że autorka już urodziła podbije temat. Ja mam termin na koniec maja i ciągle czytam, że epidemia nie zakończy się tak szybko. Mam tego świadomość - nie spodziewałam się, że szybko się z tym uporamy. Niestety obawiam się, że kiedy ja będę rodzić zarażonych i zgonów będzie miliard razy więcej :( Nie przeraża mnie poród sama bez partnera, nawet sam fakt, że zobaczy mnie i syna po 3 dniach - rozumiem to i nie mam zamiaru utrudniać lekarzom i tak już ciężkiej sytuacji. Narzeczony ma całe życie, żeby się nami nacieszyć a wiadomo, że najlepiej ograniczyć do minimum ryzyko zakażenia któregokolwiek z nas. Najbardziej przeraża mnie to jak mam osłabiony organizm. Jeszcze zanim zaczęła się cała pandemia wystarczyło, żeby kasjerka w sklepie kichnęła a ja kichałam następnego dnia. A po porodzie? nawet nie chce myśleć, że isnieje ryzyko, że w szpitalu będzie ktoś z korona wirusem :( Umyślnie wybrałam szpital w Sochaczewie , mimo,że miałam rodzić w Warszawie. Tam narazie nie było żadnego przypadku.Oby tak zostało!!

marcik28 • 3 miesiące temu
Ja rowniez jestem w grupie ryzyka ze wzgledu na to, ze choruje na astme. W szpitalu powiatowym rowniez nie bylo zachorowan, ale nastepnego dnia po porodzie okazalo sie, ze jedna z pielegniarek z ortopedii zlapala wirusa. My jestesmy juz w domu, choc pobyt w szpitalu dla mam w tym momencie jest dosc trudny. Przepatrz torbe kilka razy i sprawdz czy masz wszystkiego z zapasem. Mam nadzieje ze do konca maja sytuacja sie troche unormuje.

ladydi • 3 miesiące temu
Dzięki ! Jeszcze ostatnie rzeczy mi przychodzą paczkami bo tez miałam zaplanowane większe zakupy a ze względu na sytuacje jak się zaczęło postanowiłam nie ryzykować i zamawiam przez internet. Także dopakowuje się powoli. Zdradzisz czy wzięłaś czegoś za mało/ za dużo?

marcik28 • 3 miesiące temu
Spedzilam 2,5 doby w szpitalu, wiec rozpisze ci ile czego mi poszlo. 6 podkładów na łóżko (wiecej niz 10 nie masz co brac, bo krwawienie najgorsze w pierwszej dobie), 3 opakowania podpasek poporodowych (podpasek mozesz wziac wiecej, ja po wyjsciu do domu, zaczelam uzywac zwyklych dlugich podpasek na noc o duzej chlonnosci, one tez zajmuja mniej miejsca wiec mozesz dopakowac do torby tez takie), 2 opakowania chustek zwilzonych, bo wiadomo, maluch czesto sie zalatwia, a przy tym smółka jest ciężka do powycierania, pampersow wzielam 1 opakowanie (ponad 40szt) na spokojnie wystarczyło, 4 szt majtek siateczkowych wielorazowych, bo zawsze mozna je przeprać, srodki higieniczne, to juz wedle zyczenia, 3 koszule +jedna do porodu, wkładki laktacyjne (jedno srednie opakowanie wystarczy, ja zuzylam tylko kilka sztuk), poza tym ubrania na kilka dni dla malucha, pieluchy tetrowe wez ze 3. Jak mi sie cos jeszcze przypomnie to dopisze. A oprocz tego dziecko teraz zglasza sie przez epuap.

Super, dziękuje Ci ślicznie ! ❤️ Moje koleżanki każda co innego ale dzieci już maja 4+ to wiadomo jak to z pamięcią ☺️
Muszę aktywować swój ePUAP bo nie dowiozłam podpisu, ale poczytam może teraz jie trzeba w obecnej sytuacji 😊

Bardzie dziękuje za odpowiedz ❤️❤️

marcik28

@ladydi profil zaufany możesz teraz jedynie potwierdzić przez swoje e-konto bankowe. W urzędach niestety tymczasowo nie można Mam nadzieje, że do twojego porodu sytuacja się unormuje.
PS: Weź też maseczki na twarz

ladydi
marcik28 • 2 miesiące temu
@ladydi profil zaufany możesz teraz jedynie potwierdzić przez swoje e-konto bankowe. W urzędach niestety tymczasowo nie można ;/ Mam nadzieje, że do twojego porodu sytuacja się unormuje. PS: Weź też maseczki na twarz :)

O cenna informacja, dziękuje ślicznie !!

1 2

albo założ konto i udzielaj się na forum.