11 na 12 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Aktywna maska ​​do usuwania skórek węglowych ISANA oczyszcza skórę głęboko i przygotowuje optymalnie do dalszej pielęgnacji. Usuwając wysuszoną maskę, delikatnie usuń martwy naskórek, sebum i brud. Cynk przeciwdziała bakteriom powodującym pryszcze. Przy regularnym stosowaniu zapobiega się przebarwieniom i optycznie poprawia wygląd skóry.

Produkt dodany w dniu 14.08.2019 przez hangled

Maska isana activ kohle

W dzisiejszej chmurce maska peel-off Isana Activ Kohle. Kupiłam ją jakiś czas temu w Rossmannie z nadzieją, że pomoże mi pozbyć się niefajnie wyglądających wągrów na nosie. Myślę, że do zakupu najbardziej skusiła mnie niska cena. Maska spełnia moje oczekiwania aczkolwiek uważam, że efekt jest odrobinę zbyt krótkotrwały. Maska szybko zasycha na skórze i można ją bardzo łatwo zdjąć odrywając od krawędzi. Mój nos po jej zastosowaniu wygląda dużo lepiej, choć skóra jest odrobinę wysuszona. Zamierzam zużyć ją do końca a następnym razem spróbować jakąś inną. Ale dla poszukiwaczek niedrogich rozwiązań myślę, że można ją śmiało polecić.

Zobacz post

Denko kwiecień 2020

Podsumowanie kwietniowej akcji zużywania. Zaczynałam z 51 saszetkami, zużyłam 7 (+ jedną zużył mój chłopak). Kupiłam dwie, więc koniec końców zeszłam do 45 w zapasach. Czekam na moment, jak zejdę do 5. Z tych maseczek nie sprawdziły mi się 2 - błyskotka z Balea tuż po aplikacji podrażniała moją skórę, pojawiało się pieczenie, więc od razu praktycznie ją zmyłam. Za pierwszym razem przeczekałam trochę, ale efektu nie było żadnego. Bez żalu wyrzuciłam. Druga to maseczka peel-off z Isany - na początku bardzo byłam z niej zadowolona, ale teraz miałam wrażenie że mało co oczyściła. Do tego nie chce zasychać, klei się, zlatuje z twarzy i brudzi wszystko dookoła. Pozostałe sprawdziły mi się bardzo dobrze i chętnie do nich wrócę. Lubię poznawać nowe produkty, a większość z tych dostałam od naszych Clouders. Dzięki nim poznałam perełki, a moja skóra poprawiła swój stan.

Zobacz post

Isana

🎀Maseczka ISANA🎀

Jestem nią rozczarowana. ❌
Ogólnie jest dość twarda i trzeba ją rozgnieść.
Średnio dobrze mi się ją nakładało tym bardziej że dość szybko wysychała przez co to wszystko jakoś się rozmazywało i robiły się grudki.
Trochę czułam jakby pieczenie w pewnym momencie.
Najgorsze jednak było przy zdejmowaniu ponieważ bardzo mocno przylega do skóry i przy ściąganiu bolała mnie skóra jakbym odklejała plaster.
A co najgorsze zbyt mocno przylega do skóry i po maseczce mam bardzo wysuszoną skórę. Całą twarz miałam czerwoną przez jakieś 30min.
Nie polecam jej bo bardziej szkodzi niż pomaga.❌

Zobacz post

Isana Maseczka do twarzy peel-off, Activ Kohle

Isana peel-off maska aktiv kohle.
Maseczka jest podzielona na dwie połówki, więc można użyć ją dwa razy i tak zrobiłam.
Maseczka delikatnie, ale ładnie pachnie. Ciężko ją rozprowadzić na twarzy. Równie ciężko zasycha, producent pisze ok. 15 min, ją ją trzymałam 10 minut więcej, a i tak ciężko mi było ją ściągnąć w jednym kawałku.
Twarz była wygładzona i oczyszczona. Pozbyła się mniejszych zaskórników, ale z tymi większymi sobie nie poradziła. Nie do końca jestem z niej zadowolona.

Zobacz post

paczka urodzinowa Bunia 2019

# 15
Moja kolejna i już 15 paczka urodzinowa przyleciała do mnie od naszej @Buniaa.W sumie z Kasią nie znamy się jeszcze dobrze i niewiele jeszcze o sobie wiemy ale myślę że poznamy się lepiej i oczywiście zaprzyjaźnimy.A oto zawartość mojej kolejnej cudownej paczuszki :
Magnes z Pruszkowa (zawsze wymieniam je w pierwszej kolejności bo po zdjęciu wędrują na moją ścianę i boję się żeby nie zapomnieć )
OH! my sexy hair Hair Mask with Argan Oil 'Extra Shine maska do włosów z olejkiem arganowym (ten osmetyk już miałam i cieszę się że będę mogła do niego wrócić bo maseczka sprawdziła się u mnie doskonale,a że używam je tonami to większe opakowanie jest bardzo mile widziane )
Bielenda Heppy End peeling do stóp i pięt (uwielbiam kosmetyki do stóp więc na pewno szybko go zdenkuję )
Isana maseczka peel off z węglem aktywnym
Cien maseczka i peeling enzymatyczny food for skin
Bielenda luksusowy zabieg aktywnie odmładzający (to coś idealnie dla mnie ;D
Isana sól do kąpieli Berry Heart ( piękny zapach czuć przez woreczek )
próbeczki kosmetyków
W paczce znalazłam też piękną kartkę i opakowanie owocowej herbaty które wprost uwielbiam.Dziękuję kochana za śliczny prezent i za to że zechciałaś w ogóle zrobić dla mnie paczuszkę

Zobacz post

Isana Aktiv Kohle, maseczka peel off

Uprzejmie ostrzegam Was przed tym okropieństwem! Głupia ja (inaczej się nie da tego określić) nie spojrzałam na skład i dopiero kapnęłam się po aplikacji. Ale od początku. Wybaczcie za chaos ale jestem wściekła jakiej biedy sobie narobiłam. Maska ma czarny kolor o nie pełnym kryciu, jest bardzo gęsta. Po otwarciu saszetki nic nie czułam, ale zaraz po aplikacji na jeden policzek poczułam bardzo mocny zapach alkoholu. Była to taka moc, że nie mogłam oddychać i szczypały mnie oczy. Wtedy spojrzałam na skład i znalazłam tam trzy rodzaje alkoholi w tym dwa na drugim i trzecim miejscu za wodą. Nie dziwne że jeszcze nie zdążyłam jej zaaplikować, a już mnie piekła twarz. Szybciutko zmywam, nie zamierzam wykorzystywać drugiej saszetki, a szybko się jej pozbyc i głośno trąbić o tym jaka jest zła!

Zobacz post

Isana Maseczka do twarzy peel-off, Activ Kohle

Isana Peel-off Maske Aktiv Kohle - maska peel-off aktywny węgiel i cynk. Maseczkę widziałam wiele razy w waszych chmurkach więc i ja postanowiłam się na nią skusić. Rozczarowała mnie na samym początku od momentu otwarcia opakowania. Rzadka konsystencja, którą szybko trzeba było rozprowadzić na twarzy, gdyż spływała. Dodatkowo bardzo mocno śmierdziała alkoholem, aż szczypały mnie oczy. Maseczkę zmyłam zaledwie po upływie 3-4 minut, nie mogłam w niej wytrzymać, czułam szczypanie i dodatkowo ten jej zapach. Zmycie jej było bardzo trudne, nie wiem jak sprawdza się jako peel-off. Najgorsza maseczka jaką kiedykolwiek używałam, poza ceną nie posiada dla mnie żadnych zalet. Nie polecam.

Zobacz post

denko

Wrześniowe denko. Pojawiło się tu sporo produktów, dlatego mam nadzieję, że wystarczy mi znaków, aby chociaż w skrócie wszystko opisać.

#137 Avon mark, mascara Big & Daring
#138 Fa, żel pod prysznic, Fiji Dream
#139 Le Petit Marseiliais, żel pod prysznic, Śródziemnomorski granat
#140 Nivea, pianka pod prysznic, morela i marshmallow
#141 L'oreal, szampon do włosów, magiczna moc glinki
#142 Farmona, tutti frutti, peeling do ciała, porzeczka i wiśnia
#143 Cien, odżywka do włosów, odbudowująca, z keratyną
#144 Organique, Wosk liczi i mango
#145 Bussy Bee Candle, wosk, full monty
#146 Neonail, hard base
#147 Semilac, lakier hybrydowy 105 Stylish Gray
#148 Eos, krem do rąk, beach mango
#149 Tołpa, chusteczki do higieny intymnej
#150 Soraya foodie, maseczka do twarzy, jagoda
#151 Isana, maseczka do twarzy, Activ Kohel
#152 AA, bąbelkowy peeling do twarzy
#153 Online, sól do kąpieli, Tahitian Mornings
#154 Balea, żel pod prysznic, Lovely moments
#155 Maybeliine, podkład do twarzy, affinitone
#156 Golden Rose, baza rozświetlająca
#157 Avon, Energy Fusion

Kilka kosmetyków było dla mnie nowością i zarazem bardzo pozytywnym zaskoczeniem.
Sól do kąpieli on line - okazała się super. Ładny kolor, fajnie się pieniła i umilała kąpiel zapachem.
Peeling bąbelkowy AA - do tej pory korzystałam tylko z masek, peeling okazał się być jeszcze lepszy. Jest idealny dla leniuszków.
Cien - miałam już odżywki i maski w saszetkach, byłam z nich zadowolona i z dużej pojemności również jestem. Włosy były miękkie, wygładzone i zdecydowanie mniej się plątały.

To co już miałam i chętnie kupię ponownie to na pewno lakiery - zarówno baza jak i kolor sprawdziły mi się super. Semilac 105 to według mnie zdecydowanie najładniejszy i najczystszy odcień szarości jaki do tej pory spotkałam. I przy okazji pierwsza kolorowa hybryda w standardowej pojemności,którą wykorzystałam.

Bazę z GR poznałam dzięki jednemu ze swopów i jest to zdecydowanie najlepsza baza jaką miałam, nie potrafię wskazać żadnego jej minusa. Dzięki niej podkłady przestały mnie zapychać, a dodatkowo ma bardzo wygodne opakowanie, które pozwoliło wykorzystać produkt do samego końca.

Kremy EOS bardzo lubię, ale dostają ode mnie ogromny minus za opakowanie. Działają fajnie, pachną ładnie, jednak cena nie jest adekwatna do jakości.


Niestety było tu też kilka kosmetyków, które mnie zawiodły i były to:

- pianka pod prysznic z Nivea - konsystencja super, bardzo wydajna. Jednak to już drugi wariant, który zapowiada się super pod względem zapachu, a finalnie coś mnie w nim drażni. Raczej nie skuszę się już na żaden wariant.

- Isana, maseczka peel off z aktywnym węglem - pierwszy raz od bardzo dawna coś podrażniło mnie do tego stopnia. Moja twarz była czerwona niczym burak, swędziała i piekła.

- Farmona, peeling do ciała - na ogół je uwielbiam jednak ta wersja zapachowa mnie zawiodła. Mogła pachnieć ślicznie, gdyby nie to że słodki owocowy zapach został zabity przez zapach chemiczny.

- Fa, żel pod prysznic - liczał na orzeźwiający, arbuzowy zapach i nie dostałam nic takiego. Zapach był bardzo delikatny i bardziej pudrowy niż orzeźwiający.


Kosmetyki które nie zaskoczyły mnie jakoś mocno, ale mimo wszystko przyjemnie mi się ich używało to na pewno:

- soraya foodie, nie liczyłam na nic wielkiego, a maseczka miała przyjemny zapach i fajne działanie

- l'oreal, szampon - wcześniej bardzo lubiłam całą serię tych szamponów i miło było do nich wrócić, mam nadzieję, że znów o nich nie zapomnę.

- Tołpa, chusteczki do higieny intymnej - pierwszy raz spotkałam się z chusteczkami pakowanymi oddzielnie, ale sprzedawanymi w zestawach. jest to super rozwiązanie, jednak cena nie należy do najniższych.

- woski - zapachy trafiały idealnie w mój gust,. oba dobrze wyczuwalne. Jeśli tylko wykorzystam moje zapasy - być może do nich wrócę.

Zobacz post


Denko wrzesień 2019

Moje skromne, wrześniowe denko. Ostatnio o wiele więcej kosmetyków mi przybywa niż ubywa, a w Rossie szykuje się teraz sporo fajnych promocji, więc zakupów pewnie nie odpuszczę. We wrześniu byłam 2 tygodnie na urlopie u rodziców, i to też wpłynęło na niedużą ilość produktów w denku.
W sumie z każdego z tych produktów jestem zadowolona, nie trafił mi się żaden bubel i chętnie bym do nich wróciła. Na szczególną uwagę zasługuje żel pod prysznic z Isany, który ma oszałamiający zapach kawy i wanilii. Dobrze się pieni, nie wysusza skóry, uwielbiam go, bo uwielbiam takie ciepłe, otulające zapachy. Również szampon micelarny z Pantene był bardzo fajny, dobrze oczyszczał włosy i ich nie obciążał. Kilka więcej słów napiszę o odżywce koloryzującej z Joanny, w ciepłym odcieniu blondu. Używałam jej jeszcze przed farbowaniem, chciałam trochę odświeżyć mój naturalny kolor. Ta odżywka naprawdę świetnie się sprawdziła, oczywiście nie był to trwały efekt, ale przy systematycznym używaniu można było go utrzymać trochę dłużej. Nadała moim włosom piękny, miodowy odcień i dodała im dużo blasku, mimo, że kolor się nie zmienił diametralnie, to było widać różnicę. Nie niszczyła włosów, nawilżała je nawet. Bardzo byłam z niej zadowolona i chyba sobie kupię taką do chłodnych odcieni. Poza nią, wszystkie produkty mają (lub będą mieć w najbliższej przyszłości) szczegółowe chmurki. Jednak każdy z tych produktów mogę Wam ze szczerym sercem polecić, u mnie wszystko sprawdziło się bardzo dobrze. Niektóre rzeczy mam już po raz kolejny, a na niektóre na pewno się jeszcze zdecyduję. Mimo, że denko nie jest wielkie, to zawsze chciałabym się żegnać tylko z takimi fajnymi produktami.

Zobacz post

Isana peel off węgiel

Hejo! W tej chmurce pokażę Wam maseczkę peel-off, którą zakupiłam w rossmannie. Jest to maseczka z firmy isana. W takim opakowaniu znajdują się 2 maseczki z węglem aktywnym. Mają za zadanie głęboko oczyszczać pory i odświeżać. Oprócz węgla aktywnego w składzie znajdziemy również cynk. Maseczkę wyciskam z opakowania i nakładam palcami na buzię. Kosmetyku spokojnie starcza na całą twarz. Czekam około 10-15 minut, aż „wyschnie” i wtedy mogę się brać za ściąganie. Maseczka ściąga się łatwo, nic też wtedy nie boli. Mnie osobiście przeszkadza trochę jej zapach - jest jakby chemiczny. Ogólnie buzia po ściągnięciu kosmetyku jest ściągnięta, miło napięta i rozjaśniona.
Szału nie ma, ale maseczka jest tania i do takiego lekkiego domowego spa się nadaje :p.

Zobacz post

Isana Maseczka do twarzy peel-off, Activ Kohle

Isana, maseczka peel off z węglem aktywnym. Pierwsza maseczka od dawna, która tak mocno podrażniła moją skórę.. Zrywanie nie było bolesne, więc nie było powodem zaczerwienienia. Zapewne zrobił to jakiś konkretny składnik. Podczas trzymania maseczki na twarzy nie czułam żadnego dyskomfortu,. Dopiero po ściągnięciu twarz zaczęła lekko piec i swędzieć. Nie widzę aby zrobiła coś dobrego, nawet jeśli - nie wrócę do niej, bo się boje.

Zobacz post

Isana Węglowa maseczka peel-off Aktiv Kohle

Witaj Kochana ❤️😍

Ostatnio na promocji 2+2 w drogerii Rossmann można było kupić tą właśnie maseczkę węglową ISANA.

Za 16ml podzielone na dwie saszetki zapłaciłam 1,59 zł.

Producent po zastosowaniu jej zapewnia, że zostanie usunięty martwy naskórek, pory zostaną zmniejszone, skóra zostanie dogłębnie oczyszczona, a przebarwienia będą się zmniejszać.

Po zastosowaniu jej zauważyłam, że rzeczywiście skóra została oczyszczona, jednak przebarwienia nie zmniejszają się. Będę ją jeszcze testować i może po jakimś czasu te przebarwienia zaczną się zmniejszać i wtedy uznam, że maseczka jest świetna. Narazie jednak uważam, że jest po prostu dobra, ale nie ma rewelacji. Osobiście ją polubiłam ze względu na piękny zapach i oczyszczenie 😍

Zalety:
👆Zapach
👆Konsystencja
👆Oczyszczanie skóry
👆Podział na dwie saszetki
👆Delikatne zmniejszenie porów

Wady:
👇Brak zmniejszenia przebarwień
👇Słabe nacięcia do otwierania

Zobacz post

Denko sierpień 2019

Druga część denka z sierpnia, tym razem drobiazgi. Chciałam wziąć udział w akcji ze zużyciem maseczek, ale okazało się że mam w domu tylko dwie. Jedną zużyłam, jest to produkt z Avon Planet Spa, bardzo podobało mi się jej działanie. Drugą maseczkę z Isany dostałam w między czasie, zużyłam jedną część. Ona również bardzo mi się spodobała, jest to wersja peel-off, ale łatwo się ją ściąga, a do tego dobrze oczyszcza skórę. Zużyłam też trochę kolorówki - bananowy puder z Wibo, podkład z Revlon i tusz do rzęs Eveline. Wszystkie te produkty sprawdzały się bardzo dobrze w swojej roli i chętnie do nich wrócę. Zużyłam też starą wodę toaletową z Avon, Secret Fantasy. Zapach mi się już znudził, a jego trwałość też szału nie robiła. Płatki kosmetyczne Velvet to stały gość w mojej łazience i na pewno kupię je ponownie.

Zobacz post

Isana Activ Kohle Maseczka

Maseczka do twarzy Isana Activ Kohle to jedna z nowości na półkach Rossmanna. Jest to wersja peel-off, która ma za zadanie oczyścić pory. Trochę się bałam, że będzie zdzierać skórę tak jak te słynne czarne maski, poza tym moje koleżanki mówiły, że je podrażniła. Jednak zaryzykowałam, i jestem bardzo zadowolona. U mnie nie ma żadnych niepokojących objawów, co prawda czułam delikatne ciepełko podczas aplikacji, ale to nie było nic niekomfortowego. Ja nałożyłam ją też tylko na strefę T, bo tam mam większy problem z zanieczyszczoną skórą. Trzymałam ją około 20 minut i niestety nie zastygła do końca, do tego ciężko ją zmyć. Na nosie miałam cieńszą warstwę, i tam też efekt mi się najbardziej podoba. Co prawda na maseczce nie zostało dużo zanieczyszczeń, ale moja skóra wygląda dużo lepiej, pory nie są tak widoczne, a skóra jest gładka i napięta. Nie spodziewałam się efektu, ale jestem bardzo zadowolona. Maseczka kosztuje około 3zł, podzielona jest na dwie aplikacje. Ja na pewno do niej wrócę.

Zobacz post

zakupy rossmann

Moje zakupy z rossmanna, wraz z siostrą skorzystałyśmy z promocji 2+2 na pielęgnację. Wybrałyśmy głównie maseczki do twarzy, bo jeśli chodzi o ciało to nadal mamy całkiem spore zapasy. Część maseczek jest mi znajoma, głównie bąbelkujące maseczki z AA. Używałam już większość rodzai i jak do tej pory żadna mnie nie zawiodła. Nowością dla mnie są maseczki z Perfecty i z Bielendy, obie będę używać pierwszy raz i mam nadzieje, że mnie nie zawiodą. Przyznaje się bez bicia, że Bielenda skusiła mnie głównie swoim wyglądem. Maseczki z isany są dla mnie trochę zagadka, wydaje mi się, że już je miałam, ale nie mogę sobie ich przypomnieć, a dokładniej ich działania. Obie są peel off, taki rodzaj masek lubię najbardziej. Poza maseczkami do twarzy wybrałyśmy tez czarną maskę z gliss kura do włosów. Miałyśmy już całą 'czarna' serię i każdy produk sprawdził się super, więc trafiła do naszego koszyka. Pierwszy raz w Rossmanie otrzymałam tez gratis i była to chusteczka odświeżająca. Niby nic, a jednak bardzo miło.

Zobacz post
1